"Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na dziś jest dalsze umacnianie się złotego, nawet wbrew negatywnym sygnałom napływającym z giełd i pozostałych rynków wschodzących. Decydują o tym rekomendacje londyńskich banków inwestycyjnych, które zalecają kupno złotego" - powiedział analityk Banku Pekao SA Marcin Bilbin.
Według niego, powodem tak pozytywnego sentymentu dla polskiego pieniądza są doskonałe fundamenty naszej gospodarki oraz granicząca z pewnością nadzieja na podwyżki stóp procentowych.
"Kolejnym argumentem za inwestycjami w Polsce jest sytuacja polityczna i nadzieja na zwycięstwo prorynkowej i liberalnej PO. Gracze liczą, że nasza gospodarka uzyska dodatkowe impulsy i jeszcze poprawi swoją jakość" - tłumaczy Bilbin.
Analityk Pekao SA dodał, że dziś nie pojawią się żadne istotne informacje makroekonomiczne zarówno w Polsce, jak i na świecie. Zaleca jedynie baczną obserwację giełd, które poza czynnikami politycznymi mogą wpłynąć na notowania walut.
W piątek ok. godz. 09:10 za jedno euro inwestorzy płacili 3,6910 zł, a jeden dolar kosztował 2,5810 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,4293.