Kontrolowany przez czeski rząd koncern CEZ ma już gotowy projekt postawienia w elektrowni atomowej w Temelinie dwóch kolejnych bloków energetycznych. Tak przynajmniej twierdzi - cytowany przez agencję CTK - Milan Urban, minister przemysłu w gabinecie cieni opozycyjnej, lewicowej partii CSSD.

Przedstawiciele CEZ-u mówią jednak, że wprawdzie zastanawiano się kiedyś nad tym, by w temelińskiej siłowni stały cztery bloki (dziś są tylko dwa), ale żadnego projektu rozbudowy zakładu nie ma. Informacjom M. Urbana zaprzecza także obecny szef resortu przemysłu Martin Ríman z liberalnego ugrupowania ODS. Zapewnił też, że obecny rząd Czech nie ma w swym programie żadnych planów stworzenia nowych źródeł energii jądrowej, choć np. tereny, którymi dysponuje temelińska elektrownia, pozwalałyby dobudować kolejne bloki.

Dodajmy, że polityka energetyczna była jedną z tych kwestii, które najbardziej różniły ugrupowania polityczne, tworzące obecnie czeską koalicję rządową. To właśnie podkreśla lider Partii Zielonych Martin Bursik, który w wystąpieniu przedstawiciela opozycji widzi przede wszystkim chęć podzielenia partii, tworzących zaplecze dla gabinetu Mirka Topolanka.

O ewentualnej rozbudowie mocy siłowni atomowych mówi się u naszych południowych sąsiadów nie po raz pierwszy. Nad możliwością postawienia w Temelinie dwóch kolejnych bloków energetycznych rząd w Pradze zastanawiał się jeszcze przed wyborami w 1992 r. Ostatecznie jednak, choć od tamtej pory minęło ponad 15 lat i władze zmieniały się kilkakrotnie, żadnych decyzji wciąż nie podjęto.

Koncern CEZ, do którego należy Temelin, posiada jeszcze w Czechach drugą elektrownię atomową - w Dukowanach.