Reklama

Pożyczki spłacamy rzetelnie

Tylko co 50 pożyczkobiorca nie reguluje zobowiązań w terminie. Mimo to dostęp do kredytów będzie trudniejszy

Publikacja: 24.10.2007 08:33

W krótce dostęp do kredytów może być trudniejszy, ponieważ banki będą musiały uzyskać zgodę klientów na przetwarzanie danych o spłaconych kredytach - poinformował wczoraj Krzysztof Markowski, prezes Biura Informacji Kredytowej. Jego zdaniem, w konsekwencji banki będą potrzebowały więcej czasu na podjęcie decyzji o udzieleniu kredytu, a my będziemy zmuszeni samodzielnie zbierać zaświadczenia, że spłacamy swoje długi. Co ciekawe, stanie się tak, mimo że Polacy rzetelnie płacą długi.

Liczba opóźnionych kredytów

rośnie, ale ich wartość spada

W ostatnich latach coraz mniej Polaków spóźniało się ze spłatą kredytów hipotecznych, wynika z raportu przygotowanego przez BIK i Expandera. Jednak w ciągu ostatniego półrocza nastąpiło wyhamowanie tego trendu, a odsetek nierzetelnych pożyczkobiorców nawet nieco wzrósł. - Nie potrafimy stwierdzić, z czego wynika ta zmiana - powiedział Paweł Majtkowski, analityk Expandera. - Ważne jednak, że pomimo niewielkiego wzrostu liczby nierzetelnych kredytobiorców, stosunek wartości kredytów hipotecznych spłacanych z opóźnieniem do wszystkich udzielonych kredytów od kilku lat systematycznie spada. Oczekujemy, że ten trend się utrzyma.

Innego zdania jest Marcin Materna, analityk Domu Maklerskiego Millennium. Jego zdaniem, w nadchodzącym okresie odsetek kredytów niespłacanych w terminie będzie rósł. Pierwszą przyczyną jest naturalny wzrost udziału złych pożyczek, następujący wraz ze starzeniem się portfela kredytów. Po drugie, stabilizacja cen na rynku nieruchomości spowoduje, że problem ze spłatą rat kredytowych mogą zacząć mieć osoby, które nabyły mieszkania z nadzieją na ich szybkie odsprzedanie, a teraz nie mogą znaleźć nabywcy.

Reklama
Reklama

2 proc. nierzetelnych

Z raportu wynika, że odsetek Polaków, którzy nie płacą rat kredytowych w terminie (czyli nie później niż 30 dni od wyznaczonej daty), wynosi około 2 proc. W ostatnich latach wysokość zadłużenia przypadającego na jedną osobę systematycznie rosła i obecnie sięga 100 tys. zł.

W lipcu br. suma kredytów hipotecznych zaciągniętych przez Polaków przekroczyła 100 mld zł. 44 proc. tej kwoty stanowią pożyczki wzięte w ciągu ostatniego roku. Najwięcej pożyczyliśmy w lipcu - 5,2 mld zł. Od tego czasu miesięczna wartość nowych kredytów lekko spadła, ale stale utrzymuje się na poziomie 5 mld zł.

Zdaniem P. Majtkowskiego, suma zaciąganych przez nas pożyczek hipotecznych będzie dynamicznie rosnąć. Według jego szacunków, w 2009 r. przekroczy 200 mld zł.

Bogatsi się nie spóźniają

- Widać wyraźnie, że terminowość spłat rat kredytowych rośnie wraz ze wzrostem dochodów - podkreśla Majtkowski. - Im więcej zarabiamy, tym mniej mamy problemów z wywiązywaniem się ze zobowiązań finansowych. Chętnie też spłacamy zaciągnięte pożyczki przed terminem.

Reklama
Reklama

Pożyczki w obcych walutach nadal cieszą się popularnością i stanowią ponad połowę portfela kredytowego - wynika z danych zgromadzonych przez Biuro Informacji Kredytowej.

Co ciekawe, zaledwie co setna osoba, która zadłużyła się we frankach szwajcarskich, ma problemy z terminowym spłacaniem rat.

W przypadku pożyczek hipotecznych w złotówkach, nierzetelnych pożyczkobiorców jest dwukrotnie więcej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama