Prawa do akcji debiutującej wczoraj spółki Pani Teresa Medica (PTM) zyskały na otwarciu 14,07 proc. w stosunku do ceny emisyjnej (27 zł). W ciągu pierwszej godziny notowań kurs rósł nawet o jedną czwartą, na zamknięciu sesji zaś papiery wyceniane były na 35,99 zł (wzrost o 33,3 proc.).
Inwestorzy znaleźli
mocne strony
To w ostatnim czasie najlepszy debiut. Wart odnotowania, tym bardziej że wysoki wzrost został osiągnięty przy spadającym rynku. WIG tracił wczoraj 0,63 proc.
Debiut pokazał, że inwestorzy nie mają oporów, by zaufać małym spółkom (zeszłoroczny obrót PTM przekroczył nieco 11 mln zł), które charakteryzują się stosunkowo wysoką rentownością. A Pani Teresa wypracowywała ponad 20-procentową rentowność netto w ostatnich trzech latach. Atutem firmy z Wielkopolski może być też działalność na niszowym rynku tekstylnych produktów medycznych (opaski, temblaki, gorsety), bo nie ma tu zbyt dużej konkurencji. Z drugiej strony rynek taki jest ze swojej natury ograniczony, a PTM ma w nim od 30 proc. do 50 proc. udziałów w zależności od asortymentu. Ludwik Sobolewski, prezes GPW, zauważył także, że debiutant ma w ofercie produkty innowacyjne i oryginalne, objęte ochroną patentową. - Tego typu firmy zawsze są interesujące z punktu widzenia inwestorów, bo mają przewagę konkurencyjną - powiedział szef giełdy.