Reklama

Prawdziwa zapaść na rynku domów

Sprzedaż domów używanych w Stanach Zjednoczonych spadła we wrześniu znacznie bardziej, niż przewidywali analitycy

Publikacja: 25.10.2007 09:07

We wrześniu sprzedano w USA o 8 proc. mniej domów niż w sierpniu i aż o 19 proc. mniej niż przed rokiem - wynika z danych amerykańskiego Narodowego Stowarzyszenia Pośredników w Handlu Nieruchomościami (NAR). Obrót wyniósłby jedynie 5,04 mln domów, jeśli przenieść go na cały rok. Jeszcze nigdy w ośmioletniej historii zbierania takich danych (od 1999 r.) owa wartość nie była mniejsza. W sierpniu obrót wynosił 5,48 miliona domów. Analitycy spodziewali się spadku, ale tylko do 5,25 miliona nieruchomości.

Trudniej o kredyty

Są prognozy, że w najbliższych miesiącach sprzedaż domów tąpnie jeszcze bardziej. Powód to utrudniony dostęp do kredytów hipotecznych, będący efektem wakacyjnego załamania na rynku pożyczek subprime, przeznaczonych dla klientów o najsłabszej wiarygodności i historii kredytowej. W efekcie wzrostu stóp procentowych część z tych osób zaczęła mieć problemy ze spłacaniem rat i zaczęła tracić domy.

Część instytucji kredytowych upadła, a inne jak mogą unikają ryzyka, dlatego teraz o kredyty hipoteczne jest dużo trudniej.

Przez to rośnie liczba domów czekających na nowych właścicieli (jest już ich 4,4 miliona, co odpowiada sprzedaży za 10,5 miesiąca - ta ostatnia wartość także jest największa od 1999 r.). Działanie prawa popytu i podaży powoduje, że ich ceny muszą iść w dół. Mediana cen, po jakiej domy zmieniają właścicieli, wynosiła we wrześniu tylko 211,7 tys. USD, co oznaczało spadek o 4,1 proc. w skali roku.

Reklama
Reklama

W lipcu ceny nieruchomości mieszkalnych w obrębie 20 głównych amerykańskich metropolii spadły o 3,9 proc. w porównaniu z 2006 r., najwięcej od 2001 r., odkąd zbierane są takie dane - wynika ze wskazań indeksu S&P/Case-Shiller.

Co z gospodarką?

Ekonomiści cały czas zachodzą w głowę, jak kryzys na rynku nieruchomości wpłynie na kondycję amerykańskiej gospodarki. Na razie nie było jednoznacznych sygnałów, że może grozić jej recesja. Chociaż są takie spekulacje. Obawy dotyczą zwłaszcza wydatków konsumpcyjnych, odpowiadających dwóm trzecim PKB. Wraz z tanieniem nieruchomości przestaje liczyć się tzw. efekt bogactwa, który powodował, że konsumenci znacznie chętniej wydali pieniądze, gdy mieli świadomość, że wartość ich majątku rośnie.

Jednak szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke jest przekonany, że wpływ kryzysu na poziom wydatków nie będzie znaczący. Mówił o tym w zeszłym tygodniu. Wspomniał wprawdzie, że na tempie wzrostu gospodarki USA odbije się spadek aktywności w budownictwie mieszkaniowym, ale zapewnił też, że jego instytucja zrobi wszystko, żeby utrzymać wzrost PKB.

Najbliższą okazję do obniżki stóp Fed będzie mieć już w przyszłym tygodniu. Z notowań kontraktów na rynku terminowym wynika, że koszt kredytu spadnie wtedy o ćwierć punktu. We wrześniu Fed zaskoczył rynek, dokonując obniżki stóp o pół punktu, chociaż wszyscy spodziewali się cięcia o połowę mniejszego.

Za tydzień dowiemy się, w jakim tempie rosła amerykańska gospodarka w III kwartale. Oczekuje się wzrostu o 3,1 proc.

Reklama
Reklama

Prognozy co rusz są słabsze

National Association of Realtors (NAR) w tym roku już dziesięciokrotnie obniżało szacunki dotyczące tegorocznej sprzedaży domów używanych, które odpowiadają

za 85 proc. całości obrotów na rynku nieruchomości. Po ostatniej, dokonanej już w październiku, korekcie branżowe stowarzyszenie oczekuje, że w tym roku sprzedaż domów na rynku wtórnym zmniejszy się do 5,78 miliona, w porównaniu z 6,48 miliona rok temu (mniej o 11 proc.). Przy tym średnia cena, po jakiej sprzedawane są domy, jest prognozowana na 219 tys. USD, o 1,3 proc. mniej niż w 2006 r. Niewykluczone, że po publikacji wczorajszych danych NAR znowu zmieni prognozy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama