Reklama

Droga ropa i słaby dolar wystraszyły inwestorów

Publikacja: 08.11.2007 06:20

Ostra przecena objęła wczoraj małe i średnie firmy notowane na warszawskiej giełdzie. Pogorszenie nastrojów można wiązać z rekordowo drogą ropą, umacniającym się złotym, niestabilną sytuacją na światowych giełdach. To jednak do końca nie tłumaczy, dlaczego w środę polska giełda była drugą najgorszą na świecie po parkiecie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Indeks małych spółek sWIG80 stracił 4,3 proc., mWIG40, opisujący koniunkturę w segmencie średnich firm, spadł o 3,2proc. WIG zniżkował o 2,6 proc. i znalazł się na najniższym poziomie od prawie dwóch miesięcy.

Wyprzedaż była konsekwencją zdarzeń obserwowanych od dłuższego czasu. Mieliśmy do czynienia z wysokimi wycenami akcji małych i średnich spółek oraz topniejącą dynamiką wzrostu produkcji przemysłowej przy szybko rosnących płacach. Ponadto umacniał się złoty. Niestabilność na światowych giełdach tradycyjnie zwiększała zainteresowanie inwestorów walorami największych i najstabilniejszych przedsiębiorstw. To wszystko przekładało się na słabe notowania "średniaków". Październikowe rekordy WIG20 rozbudziły jednak nadzieje, że i one ruszą ku szczytom z lipca tego roku.

Nic takiego jednak nie nastąpiło. Od połowy października jedynie na czterech sesjach mWIG40 zyskiwał na wartości. Stopniowa zniżka sprowadziła jego wartość do minimów z ostatnich dwóch miesięcy. Ich przełamanie w początkowej fazie wczorajszej sesji było ostatecznym sygnałem do odwrotu. mWIG40 i sWIG80 znalazły się blisko sierpniowych dołków.

Nerwowo było nie tylko na parkiecie w Warszawie. Ale spadki na największych giełdach w Europie nie były tak znaczące. Najwięcej stracił londyński wskaźnik FTSE 100 - 1,4 proc. Ale już zniżki paryskiego CAC 40 i frankfurckiego DAX nie przekraczały 0,5 proc.

Reklama
Reklama

Obserwatorzy rynku amerykańskiego podkreślają, że tzw. kryzys hipoteczny się nie skończył i oczekują kolejnych problemów instytucji finansowych. Na dodatek inwestorów przeraziły straty General Motors w III kwartale, które były ponad dwanaście razy większe od przewidywań analityków. Ekonomiści z niepokojem obserwują zniżkującego dolara. Nicolas Sarkozy, prezydent Francji, podczas wystąpienia na połączonej sesji obydwu izb Kongresu USA ostrzegł, że słaba waluta amerykańska może wywołać wojnę handlową. Na zamieszaniu skorzystały oczywiście metale szlachetne. Złoto jest najdroższe od 1980 r.

Sesje na giełdach amerykańskich skończyły się znacznymi spadkami. Indeks S&P 500 zniżkował o prawie 3 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama