Reklama

Odliczanie do 100 dolarów

Publikacja: 08.11.2007 08:41

W pewnym momencie wczorajszej sesji na rynku nowojorskim już tylko 1,38 USD brakowało

do okrągłych 100 dolarów za baryłkę ropy naftowej (kosztowała ona 98,62 USD). Ta magiczna bariera mogła wczoraj pęknąć, jednak lepszy od prognoz okazał się raport dotyczący zapasów surowca, publikowany przez Departament Energii USA. To trochę zbiło notowania. Okazało się, że w zeszłym tygodniu z amerykańskich magazynów ubyło tylko 821 tys. baryłek ropy, podczas gdy rynek dyskontował zniżkę prawie dwa razy większą. Zdaniem analityków, zanim na rynek trafią dodatkowe ilości surowca, obiecane przez kartel OPEC podczas wrześniowego szczytu tej organizacji, w najbliższym czasie zapasy ropy nadal mogą spadać. Sama ta świadomość,

a także ewentualne dalsze osłabianie się dolara,

w której to walucie notowana jest ropa, przy tak rozgrzanym rynku mogą wystarczyć do przebicia "setki". A do tego dochodzą przecież obawy związane z zatrzymaniem produkcji na polu Valhall (płynie stamtąd 80 tys. baryłek ropy na dobę), należącym do BP, oraz pięciu platformach koncernu ConocoPhillips na polach Ekofisk i Eldfisk z powodu sztormów na Morzu Północnym. Wszędzie tam praca miała zostać wstrzymana wczoraj pod wieczór lub dziś. Na rynek wciąż może też mieć wpływ konflikt turecko-kurdyjski. Po południu płacono wczoraj w Nowym Jorku

97,56 USD za baryłkę, o 0,9 proc. więcej niż w piątek

Reklama
Reklama

i o 3,2 proc. więcej niż tydzień wcześniej. Tańsza jest ropa Brent w Londynie, za którą płacono wczoraj po 94,28 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama