"Chcielibyśmy w 2008 roku utrzymać tempo wzrostu naszych przychodów, liczymy że rentowność operacyjna utrzyma się na poziomie powyżej 7%" - powiedział Filipiak podczas konferencji prasowej. W tym roku rentowność operacyjna firmy ma osiągnąć 7-8%.
Portfel zamówień Comarchu na przyszły rok (stan na 31 października) wzrósł o 25% r/r do ponad 180 mln zł, a współczynnik pokrycia prognozowanych kosztów w przyszłym roku wyniósł 45%.
W III kw. przychody Comarch wyniosły 140,44 mln zł, co oznacza wzrost o 15%. Zysk operacyjny i netto pozostały jednak na poziomie zbliżonym do tego przed rokiem. Wynik EBIT wyniósł 9,84 mln zł w stosunku do 8,86 w III kw. 2006 roku, a zysk netto wzrósł do 6,84 mln zł z 6,79 mln zł.
"W tym roku działaliśmy pod ogromną presją na wzrost płac" - skomentował Filipiak. Dodał, że jednym z celów zarządu na rok przyszły będzie wyhamowania tempo wzrostu płac. "Uważam, że to powinno się udać, bo osiągnęliśmy już poziom płac Europy Zachodniej. Nie ma więc powodu, żeby rosły jeszcze bardziej" - powiedział Filipiak.
Poinformował, że fundusz płac w Comarch (bez spółek zagranicznych) wzrósł w I połowie roku o 38% (co jest skumulowanym efektem wzrostu wynagrodzeń i zatrudnienia). Od grudnia 2006 do lipca 2007 średnia płaca w spółce wzrosła o 10%. 130 najlepiej opłacanych pracowników firmy zarabia średnio 6 tys. euro miesięcznie, czyli tyle samo, co ich odpowiednicy w Niemczech.