Ponad 70 proc. Polaków w wieku od 18 do 24 lat mieszka z rodzicami - wynika z raportu przeprowadzonego przez TNS AISA na zlecenie GE Money Bank. Jest to najwyższy odsetek ze wszystkich pięciu krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w których badanie zostało przeprowadzone. Szybciej od Polaków usamodzielniają się Czesi i Węgrzy - w tych krajach połowa młodych ludzi nie mieszka z rodzicami.

Kiedy się już wyprowadzamy, to najczęściej do własnego mieszkania - takie rozwiązanie wybiera 88 proc. Polaków w wieku 18-29 lat, natomiast w wyższych grupach wiekowych ten odsetek wynosi 94 proc. Najrzadziej spośród respondentów ze wszystkich pięciu krajów decydujemy się na wynajmowanie mieszkania. Taką opcję wybiera zaledwie 12 proc. osób w wieku od 18 do 29 lat i około 5 proc. w wyższych grupach wiekowych.

Ponad połowa z nas chciałaby poprawić warunki, w których mieszka. Głównym czynnikiem motywującym nas do zmiany są względy inwestycyjne - traktujemy mieszkania jako dobrą lokatę pieniędzy, na której na pewno nie możemy stracić. Jesteśmy gotowi przeznaczyć na ten cel około 26 tys. euro - tyle samo co Czesi i Rosjanie. Przede wszystkim zamierzamy opierać się na własnych środkach, ale ponad połowa badanych deklaruje, że chce wspierać się kredytami bankowymi.

Polacy chcieliby, aby wysokość spłacanej przez nich raty kredytowej wynosiła około 200 euro. Przy takiej kwocie bylibyśmy w stanie w miarę spokojnie wywiązywać się z naszych zobowiązań, opierając się na bieżących dochodach.

Jak jednak wiadomo, wysokość spłacanych rat kredytowych jest kwestią wtórną wobec cen nieruchomości. Profesor Marek Bryx z Katedry Infrastruktury i Nieruchomości SGH jest zdania, że w ciągu ostatnich dwóch lat ceny były sztucznie pompowane. Elementami manipulacji były, w jego opinii, rezygnacja z przedłużenia okresu przejściowego na VAT na mieszkania oraz z ostatniej ulgi podatkowej. Profesor Bryx częściowo obarcza odpowiedzialnością za tę sytuację media, które, jego zdaniem, uczestniczyły w tworzeniu presji na inwestowanie w mieszkania.