Członkowie zarządów i rad nadzorczych wykorzystali listopadową silną przecenę kursów akcji i chętnie kupowali papiery swoich spółek. Sprzedających było niewielu.
Czy to oznacza, że fala spadków się skończyła? Zdaniem Marcina Materny z DM Millennium, na razie to o niczym nie przesądza, choć kupowanie papierów przez menedżerów zawsze należy traktować jako pozytywny sygnał. - Znają przedsiębiorstwo od podszewki i nawet jeśli stracą w najbliższym czasie, to w dłuższej perspektywie z pewnością liczą na zyski - twierdzi analityk.
Rekordowy wydatek
Najwięcej, bo aż ponad 105 mln zł, na kupno papierów wydał Marek Piechocki, prezes LPP. Pod względem wartości była to jednocześnie rekordowa transakcja w tym roku. Część akcji (za ponad 50 mln zł) sprzedał mu Jerzy Lubianiec, przewodniczący rady nadzorczej odzieżowej spółki (handlującej w sklepach pod markami Reserved i Cropp). Menedżerowie nie komentują jednak dokonanych transakcji.
Według szacunków "Parkietu", w listopadzie insiderzy na akcje spółek wydali łącznie ponad 150 mln zł (sprzedali za ponad 70 mln zł, z czego większość stanowiła transakcja Jerzego Lubiańca). Dla porównania, w październiku kwota ta była o około 80 proc. niższa. Listopadowe inwestycje menedżerów są także blisko dwukrotnie większe niż w dotychczas rekordowym sierpniu (80 mln zł).