Wszystko wskazuje na to, że 2007 rok będzie najgorszy dla funduszy emerytalnych od lat. W samym listopadzie OFE straciły 4 proc. Liderem spadków był agresywnie inwestujący fundusz Polsatu (jego jednostka była tańsza o 5,6 proc.), najmniejszą stratę odnotował Skarbiec-Emerytura (3,1 proc.). Od stycznia do końca listopada pomnożyły pieniądze swoich klientów zaledwie o 6,4 proc. Jest to znacznie gorszy wynik w porównaniu z okresem 2002-2006. Wtedy to średnia ważona jednostka rozrachunkowa OFE drożała rocznie odpowiednio o: 11 proc. w 2003 r., 14 proc. w 2004 r., 15 proc. w 2005 r. i 16 proc. w 2006 r. - Wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby w grudniu OFE zdołały odrobić straty i osiągnąć porównywalną stopę zwrotu, jaką wypracowały wubiegłych latach - powiedział Marek Juraś, analityk DM BZWBK.
Niższe stopy zwrotu
Jego zdaniem, niezadowalające wyniki funduszy emerytalnych mają bezpośredni związek z tym, co działo się na rynku akcji. - Inwestycje w papiery wartościowe przynosiły w tym roku znacznie niższe stopy zwrotu - mówi. Powód: wyśrubowane wyceny spółek i mniejsza chęć do inwestycji w akcje.
Za siebie mówią same indeksy giełdowe. Główny indeks WIG wzrósł w tym roku zaledwie o 12,4 proc. W latach 2003- -2006 wzrosty były znacznie wyższe, odpowiednio o: 41,6 proc. w 2006 r., 33,7 proc. w 2005 r., 27,9 w 2004 r. i 44,9 w 2003 r.
Winna listopadowa korekta