Reklama

Święty Mikołaj nie pomoże funduszom

Otwarte Fundusze Emerytalne straciły w listopadzie 4 proc. Zdaniem analityków, w grudniu nie zdołają już odrobić strat, a 2007 r. będzie dla nich najgorszy w historii

Publikacja: 04.12.2007 07:39

Wszystko wskazuje na to, że 2007 rok będzie najgorszy dla funduszy emerytalnych od lat. W samym listopadzie OFE straciły 4 proc. Liderem spadków był agresywnie inwestujący fundusz Polsatu (jego jednostka była tańsza o 5,6 proc.), najmniejszą stratę odnotował Skarbiec-Emerytura (3,1 proc.). Od stycznia do końca listopada pomnożyły pieniądze swoich klientów zaledwie o 6,4 proc. Jest to znacznie gorszy wynik w porównaniu z okresem 2002-2006. Wtedy to średnia ważona jednostka rozrachunkowa OFE drożała rocznie odpowiednio o: 11 proc. w 2003 r., 14 proc. w 2004 r., 15 proc. w 2005 r. i 16 proc. w 2006 r. - Wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby w grudniu OFE zdołały odrobić straty i osiągnąć porównywalną stopę zwrotu, jaką wypracowały wubiegłych latach - powiedział Marek Juraś, analityk DM BZWBK.

Niższe stopy zwrotu

Jego zdaniem, niezadowalające wyniki funduszy emerytalnych mają bezpośredni związek z tym, co działo się na rynku akcji. - Inwestycje w papiery wartościowe przynosiły w tym roku znacznie niższe stopy zwrotu - mówi. Powód: wyśrubowane wyceny spółek i mniejsza chęć do inwestycji w akcje.

Za siebie mówią same indeksy giełdowe. Główny indeks WIG wzrósł w tym roku zaledwie o 12,4 proc. W latach 2003- -2006 wzrosty były znacznie wyższe, odpowiednio o: 41,6 proc. w 2006 r., 33,7 proc. w 2005 r., 27,9 w 2004 r. i 44,9 w 2003 r.

Winna listopadowa korekta

Reklama
Reklama

Gdyby nie listopadowe straty, fundusze emerytalne wypadłyby nie najgorzej. Od stycznia do końca października średnia jednostka dla wszystkich OFE podrożała o 10,7 proc.

Ubiegły miesiąc był dla nich zdecydowanie najgorszy w całym 2007 r. Z wyjątkiem wakacji, kiedy stopy zwrotu były ujemne (-1,6 proc. w sierpniu i -1, 5 proc. w lipcu), w pozostałych miesiącach fundusze zarabiały.

- Złe wyniki nie tylko OFE, ale również funduszy inwestycyjnych to wina sytuacji na giełdzie z jednej strony oraz spadających cen na rynku długu z drugiej - mówi Marcin Bilbin, analityk Pekao. W listopadzie spadały wszystkie indeksy giełdowe: WIG o 10,2 proc., WIG 20 o 8,6 proc., a sWIG nawet o 12,9 proc. Rosła również rentowność obligacji: pięcioletnich o 39 pb., dwuletnich aż o 59 pb. - Sytuacja na rynku długu, w szczególności spadek cen papierów krótkoterminowych, to reakcja inwestorów na złe dane dotyczące inflacji - dodaje M. Bilbin.

Święta nie pomogą

Analitycy spodziewają się, że jak zawsze pod koniec roku sytuacja na giełdzie może być w grudniu trochę lepsza. Jednak nie na tyle, aby pomogło to OFE powtórzyć dobre wyniki z ubiegłych lat.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama