Reklama

Koniec z politycznym nadaniem?

Jeśli szefowie Orlenu, PZU i Polkomtela mieli jeszcze wątpliwości co do swoich dalszych losów, wczorajsze oświadczenie ministra Aleksandra Grada z pewnością je rozwiało. Nowy zarząd PZU poznamy przed świętami. W innych firmach MSP będą konkursy

Publikacja: 04.12.2007 07:44

Rafał Antczak, Jan Krzysztof Bielecki, Jerzy Miller i Kazimierz Marcinkiewicz - te nazwiska wymieniane były w ostatnim czasie wśród potencjalnych kandydatów na prezesów PZU. Nie wiadomo, czy któreś z nich znajdzie się na liście Aleksandra Grada, nowego szefa resortu skarbu.

R. Antczak (główny ekonomista Grupy PZU) i K. Marcinkiewicz wyraźnie zaprzeczyli, jakoby mieli być zainteresowani taką ofertą. - To kompletna bzdura. Nie wybieram się do zarządu PZU - ucina Kazimierz Marcinkiewicz, obecnie dyrektor w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. Jego kandydatura mogła wypłynąć w związku z informacjami o ewentualnym udziale EBOR-u w rozwiązaniu konfliktu o PZU między Eureko i Skarbem Państwa. Także Jerzy Miller, wcześniej m.in. prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, nie zostanie prawdopodobnie nowym szefem PZU. Niedawno otrzymał stanowisko wojewody małopolskiego. Nie udało się nam skontaktować z J. K. Bieleckim, prezesem Pekao.

10 dni na wymianę

A. Grad zapowiedział wczoraj w radiu Zet, że nowy, trzyosobowy zarząd narodowego ubezpieczyciela zacznie pracować w PZU w ciągu 10 dni lub dwóch tygodni. Jednak według niego jest za wcześnie, aby podawać w tym momencie nazwisko nowego prezesa PZU, bo trwają właśnie rozmowy z kandydatami. Dodał, że nie ma w tym momencie czasu, by wybierać władze PZU w konkursie. - Chcę przygotować trzyosobowy skład zarządu w PZU po to, aby wprowadzić tam władze, które już nie będą miały problemów z Komisją Nadzoru Finansowego, które będą co do liczebności takie, jak mówi statut spółki i ustawa ubezpieczeniowa.

Jak przyznają niektórzy finansiści, odwołanie Agaty Rowińskiej, obecnej szefowej PZU, która sprawuje funkcję od września tego roku, nie jest w tej chwili najlepszym rozwiązaniem. MSP przygotowuje się bowiem do negocjacji z Eureko i nie ma przesłanek, by już teraz odwoływać ją ze stanowiska. Jeden ze specjalistów, z którym rozmawialiśmy, deklaruje anonimowo, że jego zdaniem A. Rowińska mogłaby jeszcze popracować kilka miesięcy, do momentu osiągnięcia kompromisu między MSP a Eureko. Wymiana mogłaby nastąpić np. wtedy, gdy zapadnie decyzja, że PZU trafi na GPW. Wtedy bowiem firmie przydałby się menedżer, mający doświadczenie w zarządzaniu spółką giełdową.

Reklama
Reklama

- Uważam, że wymiana całego zarządu nie będzie dobra dla spółki - powiedział Tomasz Gruszecki, przewodniczący rady nadzorczej ubezpieczyciela, wspólnie wybrany we wrześniu przez poprzednie władze MSP i Eureko. - Jeśli w firmie pojawią się zupełnie nowi ludzie, nie będą o niej nic wiedzieli. To bardzo niedobra sytuacja dla spółki - dodał.

Czy w zarządzie znajdzie się miejsce dla Piotra Dziewulskiego, do niedawna dyrektora skarbu w BISE, wcześniej m.in. wiceprezesa zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego i wiceprezesa banku Pekao? Za jego kandydaturą na trzeciego członka zarządu opowiada się właśnie Tomasz Gruszecki. Zaproponował tę kandydaturę jeszcze poprzednim władzom resortu. Jednak Dziewulski poinformował, że na razie nikt nie podjął z nim rozmów.

Konkursy, konkursy, konkursy

Z wczorajszej deklaracji A. Grada wynika, że niedługo może się też zmienić skład zarządu Orlenu. W tym przypadku o obsadzeniu najważniejszych stanowisk w spółce zadecydować miałby jednak konkurs.

Przypomnijmy, że od stycznia tego roku płockim koncernem kieruje Piotr Kownacki. Gdy zostawał prezesem firmy, miał zaledwie... trzymiesięczne doświadczenie w branży paliwowej (jesienią 2006 r. wszedł do zarządu Orlenu jako jeden z wiceprezesów). Jest jednoznacznie kojarzony z PiS i, według nowych władz, powołanie go na szefa Orlenu było ewidentnie nominacją polityczną. Przypomnijmy, że P. Kownacki był m.in. wiceprezesem NIK w czasach, gdy instytucją tą kierował obecny prezydent RP Lech Kaczyński. Jedynym jego wcześniejszym doświadczeniem biznesowym było dwuletnie zasiadanie w zarządzie Banku Ochrony Środowiska. Sam niejednokrotnie zresztą przyznawał, że w branży paliwowej jest nowicjuszem. O tym, że będzie musiał opuścić zarząAle czy zmiana na stanowisku szefa spółki byłaby teraz dobrym pomysłem? - Uporządkowanie sprawy wyłaniania władz w spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa w ogóle jest czymś dobrym - mówi Maciej Janiec, niezależny analityk branży paliwowej. - Nie wydaje się, aby Orlen realizował teraz jakiekolwiek projekty, w których zmiana władz mogłaby zaszkodzić.

Czy to zwykłe czystki?

Reklama
Reklama

- W firmach z udziałem Skarbu Państwa, niestety, wciąż mamy do czynienia z rozdzielaniem stanowisk według klucza politycznego - mówi profesor Cezary Suszyński z katedry zarządzania przedsiębiorstwem na SGH. - Wygląda na to, że teraz także mamy do czynienia z takim przypadkiem - dodaje. Według niego, tego typu działania nie do końca mają związek z jakimś strategicznym podejściem do sprawy. - Zmieniają się kolejne władze i zarządy PZU, a tymczasem konflikt z Eureko wciąż jest nierozwiązany. Zobaczymy, czy tym razem w firmie pojawią się osoby mające odpowiednie przygotowanie do zarządzania tak dużym przedsiębiorstwem.

Lada moment obowiązywać zacznie zarządzenie ministra skarbu w sprawie nowych zasad powoływania członków rad nadzorczych w państwowych spółkach. Dzięki niemu proces rekrutacji miałby się stać bardziej przejrzysty. Nikt nie jest w stanie określić, w ilu firmach przeprowadzone zostaną roszady. Z wypowiedzi ministra A. Grada wynika jednak, że w co najmniej kilkunastu planowane są gruntowne zmiany. Chodzić ma o wyeliminowanie z tych spółek ludzi, którzy do zarządzania trafili z klucza partyjnego poprzedniej ekipy.

Zarząd PZU przed oddaniem władzy obniża stawki za OC komunikacyjne

PZU dopieka rywalom. Po decyzji o niepodnoszeniu cen polis OC w związku z wprowadzeniem podatku Religi, teraz obniża stawki w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Na 10-proc. zniżki mogą liczyć osoby, które odejdą do PZU od konkurencji. Właściciele aut sprowadzanych z zagranicy otrzymają aż 20?proc. rabat. Klienci konkurentów na zmianę ubezpieczyciela mają

czas do końca stycznia przyszłego roku.

Według przedstawicieli spółki, zniżka dla posiadaczy aut zagranicznych pozwoli firmie na pozyskanie w przyszłym roku około 300 tys. klientów.

Reklama
Reklama

PZU ma 46-proc. udział w ubezpieczeniach komunikacyjnych OC i około 56-proc. w rynku polis AC. Konkurenci spółki mówią o tym ruchu, że to wykorzystywanie pozycji dominującej. Zwracają też uwagę na dużą zniżkę na auta sprowadzane z zagranicy. - Nie ma żadnych badań, które udowadniałyby, że samochody te będą miały na tyle niższą szkodowość, by można było zaoferować tak wysokie zniżki - mówi jeden

z przedstawicieli branży, proszący o zachowanie anonimowości.

PZU poinformowało także, że tworzy własne biuro assistance, by samodzielnie realizować te usługi. Firma zorganizowała już m.in. ogólnopolską sieć usługodawców i uruchomiła platformę call center, a także system informatyczny.

Skarb Państwa chce zmniejszyć swoje zaangażowanie w sektorze bankowym i sprzedać mniejszościowy pakiet GPW

Skarb Państwa chce ograniczyć swoje zaangażowanie w sektorze bankowym - wynika z wypowiedzi Michała Chyczewskiego, wiceministra skarbu.

Reklama
Reklama

- Nie ma mocnych argumentów za tym, by Skarb Państwa miał akcje banków - stwierdził urzędnik w wywiadzie dla agencji Thomson Financial. Dodał, że ministerstwo chce sprzedać włoskiemu UniCredit 4-proc. pakiet akcji Banku Pekao. Wykluczył sprzedanie tego pakietu bezpośrednio na rynku.

Zadeklarował też, że w przyszłym roku możliwe będzie zmniejszenie udziału w PKO BP, które obecnie wynosi 51,5 proc. W tej chwili resort analizuje wielkość możliwej oferty akcji PKO BP.

Michał Chyczewski zadeklarował, że w przyszłości rząd nie będzie wchodził w drogę fuzjom w bankach. Poprzednia ekipa długo nie zgadzała się na połączenie banków Pekao i BPH, których inwestorem stała się włoska grupa UniCredit.

- W mojej opinii, poprzedni rząd zaangażował się zbyt mocno w sprawy, które go nie dotyczyły - powiedział wiceminister, który przed przyjściem do resortu był ekonomistą w Banku BPH.

Wiceminister Chyczewski zapowiedział, że w przyszłym roku sprzedany zostanie mniejszościowy pakiet akcji Giełdy Papierów Wartościowych. - Będziemy mieli private placement dla inwestorów instytucjonalnych. Równocześnie odbędzie się oferta publiczna skierowana do inwestorów indywidualnych - wyjaśnił przedstawiciel resortu. Zapowiedział, że MSP pozostawi sobie większościowy pakiet warszawskiej giełdy. W wywiadzie dla Radia PiN Michał Chyczewski stwierdził, że wartość oferty GPW wyniesie "zdecydowanie poniżej miliarda złotych". Dodał, że sprzedaż akcji warszawskiej giełdy będzie możliwa dopiero po zmianie przepisów, która umożliwi wypłacanie przez GPW dywidendy. - Na razie giełda nie może tego robić, a w opinii doradców prywatyzacyjnych jest to czynnik istotnie wpływający na wycenę - wyjaśnił urzędnik.

Reklama
Reklama

Według Michała Chyczewskiego, oprócz samej GPW, "pewniakami" do debiutu w przyszłym roku na warszawskiej giełdzie są spółki energetyczne. - Na pewno dojdzie w przyszłym roku do częściowej prywatyzacji przez giełdę takich spółek - stwierdził przedstawiciel resortu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama