Rosyjskie koleje mogą wjechać na polski rynek tylnymi drzwiami. Rossijskie Żeleznyje Dorogi (RŻD) prawdopodobnie przejmą w przyszłym roku kontrolę m.in. nad dawnym Pafawagiem, wrocławskimi zakładami taboru kolejowego. Jak to możliwe? Za sprawą przejęcia spółki Bombardier Transportation, właściciela polskich firm, który jest częścią kanadyjskiego koncernu Bombardier.
Wymiana z Kanadyjczykami
Władimir Jakunin, prezes RŻD, w rozmowie z agencją RBK zapowiedział, że prowadzi rozmowy z holdingiem z Kanady o wymianie aktywów. Kanadyjczycy mieliby otrzymać udziały spółki Transmaszholding, którą przejmuje rosyjski monopolista kolejowy. Z kolei RŻD dostałyby 25 proc. plus jedną akcję Bombardier Transportation. - Jeśli nasza współpraca będzie dobrze się układać, to w ciągu trzech lat strony mogą zwiększyć zaangażowanie w spółkach do 50 proc. udziałów - stwierdził Jakunin.
Z informacji dziennika "Kommiersant" wynika, że domknięcie pierwszego etapu transakcji (wymiana 25 proc. plus jednej akcji) może nastąpić już w połowie nadchodzącego roku. Oznacza to, że Rosjanie mieliby też decydujący wpływ na polską część biznesu Kanadyjczyków. Obecnie nad Wisłą do Bombardiera, oprócz wrocławskich zakładów, należy katowicki ZWUS, gdzie produkowane są urządzenia elektromechaniczne oraz systemy sterowania ruchem na liniach kolejowych. Ponadto do Bombardiera należą też warszawskie centrum inżynieryjne i zakłady w Łodzi, gdzie z taśm montażowych zjeżdżają tramwaje i komponenty elektroniczne do lokomotyw. Produkcja polskich spółek trafia w dużej części na Zachód, m.in. do Niemiec.
Rosjan mogą spotkać trudności w realizacji transakcji. Jedną z nich może być wycena firm. Zdaniem analityków, Bombardier Transportation może być wart 6-7 mld USD. Z kolei Transmaszholding wyceniany jest tylko na niespełna 3 mld USD. Oznacza to, że RŻD musiałyby dorzucić sporo gotówki.