Reklama

Hutnicy czekają na Euro 2012

Na wieść o przyznaniu Polsce organizacji Euro 2012 rodzimi producenci stali zacierają ręce. Liczą na wiele intratnych zleceń i kontraktów

Publikacja: 04.12.2007 08:59

Polska i Ukraina mają zorganizować piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku. To niewątpliwy sukces Polski, ale i poważne wyzwanie. Przez piźć lat musimy m.in. wybudować tysiące kilometrów autostrad i dróg ekspresowych, stadiony i hotele, zmodernizować linie kolejowe oraz terminale lotnicze. Niezbźdne inwestycje budowlane wymagają użycia milionów ton stali. Lwią czźść tego materiału dostarczą polskie huty. Euro 2012 potrzebuje nowych stadionów, a do ich budowy niezbźdne są konstrukcje stalowe produkowane przez zbrojarnie. Mogą one liczyć także na profity związane z budową mostów i dróg. Zyski powinny być duże, bo konkurencja na rynku jest stosunkowo niewielka. Stąd też inwestycje. Firmy hutnicze i kooperujące z hutnictwem budują nowe zbrojarnie i otwierają nowe zakłady konstrukcji stalowych. Wielkie inwestycje wziźła na siebie m.in. Arcelor Huta Warszawa, która uruchomi w przyszłym roku nową walcowniź. Uzupełni ona obecną ofertź zakładu o stal na potrzeby budownictwa. Inwestycje zapowiada też CMC Zawiercie. Firma ma już jedną zbrojarniź i buduje kolejną w Żyrardowie. Jej moce produkcyjne wyniosą około 3 tysiźcy ton. Spółka ma w planach dalsze inwestycje.

Stalowi giganci mają już

zasługi w organizacji

Euro 2012

Tuż po ogłoszeniu, że Polska i Ukraina będą organizować Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, media doniosły, że sporą zasługę w tym sukcesie mają? stalowi magnaci. Według tygodnika "Wprost", szczególne zasługi w tym zakresie mają Lakshmi Mittal i Siergiej Taruta. Miliarderzy mieli lobbować za naszą kandydaturą we władzach UEFA. Hindus Lakshmi Mittal jest piątym najbogatszym człowiekiem świata. Kontroluje światowy koncern stalowy Mittal Steel, do którego należą Polskie Huty Stali, Huta Warszawa oraz kombinat w Krzywym Rogu na Ukrainie. Siergiej Taruta, jeden z najbogatszych Ukraińców, kontroluje Związek Przemysłowy Donbasu, Hutę Częstochowa i Stocznię Gdańsk. Stalowi magnaci zaangażowali się w Euro, gdyż liczą na uzyskanie statusu generalnych sponsorów. Pozwoli on im nie tylko na zdobycie wielkich zysków, ale też ułatwi biznesowe przedsięwzięcia, takie jak kupno przez Mittala 25 procent akcji Polskich Hut Stali. Obaj miliarderzy liczą też na zyski z budowy stadionów i autostrad, do których niezbędna jest stal.

Reklama
Reklama

Na Euro 2012 sporo zarobić może ISD Huta Częstochowa. Huta ma w swoich strukturach Zakład Konstrukcji Stalowych, zajmujący się przetwarzaniem blach i ich prefabrykacją oraz produkcją konstrukcji stalowych. Dzięki temu jest producentem największych konstrukcji stalowych, w tym największych konstrukcji mostowych.

Na zyski liczą też huty Batory i Bankowa (obie należą do grupy Alchemia). Chcą wykorzystać wzrost popytu na produkty stalowe do budowy stadionów i innych obiektów wielkogabarytowych. Grupa poczyniła już odpowiednie przygotowania. Do końca 2008 roku moce produkcyjne w hutach zwiększą się o 10-11 proc. w wydziałach stalowni oraz o 8-10 proc. w walcowni rur. Rury z zależnych od Alchemii hut służyły już do budowy stadionów, m.in. w Dortmundzie. Spółki z grupy Alchemii liczą, że wezmą udział w finansowaniu i realizacji inwestycji związanych z modernizacją stadionów - m.in. w ramach ustawy o partnerstwie publicznoprawnym.

Na profity wynikające z Euro 2012 liczy też Przedsiębiorstwo Przerobu Złomu Metali Centrozłom Wrocław. W najbliższych miesiącach firma wybuduje w Oławie nową zbrojarnię, dostarczającą konstrukcje stalowe o zdolnościach produkcyjnych co najmniej 2 tys. ton miesięcznie. Koszt inwestycji wyniesie ponad milion euro.

Tłuste lata

w hutnictwie

Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa prognozuje, że przemysł stalowy stoi w najbliższych latach przed perspektywą stałego wzrostu, spowodowanego rosnącym zapotrzebowaniem na wyroby stalowe, m.in. w związku z planowanymi inwestycjami w infrastrukturze. W tym roku rośnie produkcja we wszystkich branżach konsumujących stal - w przemyśle maszynowym, motoryzacji i przemyśle artykułów gospodarstwa domowego o ponad 20 proc., w budownictwie o kilkanaście procent.

Reklama
Reklama

Mimo tego zapotrzebowania we wrześniu polska produkcja hutnicza spadła o kilka, a w przypadku niektórych wyrobów nawet o kilkanaście procent. Stali surowej huty wytworzyły mniej o 2,5 proc. (łącznie po 9 miesiącach wciąż jest 8-proc. wzrost). HIPH tłumaczy spadek głównie dużymi zapasami w magazynach dystrybutorów, którzy spodziewając się wzrostu sprzedaży i cen, zrobili zapasy po starych cenach. Wśród przyczyn tego zjawiska jest też bardzo wysoki import w pierwszym półroczu.

Kłody pod huty

Choć huty dysponujące poszukiwanymi na rynku produktami przetworzonymi nie muszą martwić się o przyszłość, na ich kondycji zaważą - oprócz popytu na stal i przemyślanej polityki inwestycyjnej - także czynniki makroekonomiczne, związane ze wzrostem kosztów produkcji. Chodzi przede wszystkim o planowaną podwyżkę cen energii oraz spodziewany wzrost cen surowców (głównie rudy) i frachtów do jej transportu.

Jednym z kluczowych elementów będzie też wysokość limitu emisji dwutlenku węgla, jaki ostatecznie przypadnie na branżę stalową (środowisko hutnicze zabiega, aby było to prawo do emisji 14-14,5 mln ton CO2) oraz przyszłe opłaty związane z gospodarką odpadami, wynikające z unijnych dyrektyw.

W ciągu trzech kwartałów polskie huty wytworzyły łącznie ponad 8,1 mln ton stali surowej, a produkcja wyrobów gotowych przekroczyła 6,1 mln ton. W większości wyrobów zanotowano wzrost; wyjątkiem są niektóre rodzaje taśm oraz rury ze szwem.

Hutnicy boją się też, że na drodze do organizacji Euro i sporego zarobku może stanąć brak materiałów budowlanych czy rąk do pracy.

Reklama
Reklama

Budowa dróg czy obiektów sportowych trwa długo i nie da się jej przyspieszyć, chociażby ze względu na cykl inwestycyjny. Dobre chęci nie wystarczą, a czas leci.

16 mln ton stali

W tym roku polska gospodarka ma zużyć około 12 mln ton wyrobów stalowych, w połowie opierając wzrost zużycia m.in. o systematycznie rosnący import. Za 3-4 lata krajowe zużycie może sięgnąć około 16 mln ton - prognozuje Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama