E stoński operator kasyn, Olympic Entertainment, może mieć problemy na Ukrainie. Prezydent kraju Wiktor Juszczenko zwrócił się do władz samorządowych Kijowa o przeniesienie wszystkich kasyn z miasta do specjalnej strefy oddalonej o 30 km od centrum. Nie jest to dobra wiadomość dla firmy notowanej na GPW, gdyż w stolicy Ukrainy Estończycy mają 14 punktów działających pod marką Olympic Casino. Oprócz tego do spółki należy pięć kasyn Eldorado, przejętych we wrześniu. W sumie w całym regionie, w tym w Polsce, estońska firma ma 117 obiektów.
Pomysł, by siedliska hazardu przenieść poza granice miasta, to nie tylko idea Juszczenki. - Planowaliśmy takie przenosiny jeszcze w ubiegłym roku. Kijów po prostu nie może być filią Las Vegas - oświadczyła Irena Kilczickaja, zastępca przewodniczącego kijowskiej administracji. Podobne rozwiązania wprowadzono już w Rosji. Co w takim razie może stać się z biznesem Olympic, jeśli Ukraińcy pójdą śladem swoich sąsiadów?
- Na razie wstrzymujemy się z oceną sytuacji. Takie propozycje pojawiają się po raz pierwszy i dotąd nie było nad nimi debaty - komentuje spółka w oficjalnym komunikacie.
Ukraińskie Stowarzyszenie Operatorów Gier Hazardowych podkreśla z kolei, że nie ma podstaw prawnych, by zmusić kasyna do przeprowadzki poza miasto.
- Jeśli dojdzie do realizacji propozycji władz, kasyna będą nadal działać w centrum, tyle że nieoficjalnie - ostrzega Siergiej Tretiakow, prezes stowarzyszenia. Podkreśla, że obecnie w Kijowie w szarej strefie funkcjonuje 50 proc. spółek zajmujących się tym biznesem. Z kolei w całym kraju jedynie 30 proc. kasyn działa w pełni legalnie.