Cash Flow, giełdowa firma windykacyjna, rezygnuje z planowanej już od roku emisji papierów dłużnych. Dzięki niej do firmy miała wpłynąć kwota około 100 mln zł. Jak poinformował Cash Flow, trwające wiele miesięcy negocjacje nie przyniosły rezultatu i potencjalni nabywcy ostatecznie nie zapisali się na oferowane obligacje.

Jak twierdzi zarząd, inwestorzy nie byli chętni na objęcie obligacji, bo inne inwestycje (na rynku akcji i rynku pieniężnym) są obecnie bardziej dochodowe niż papiery dłużne.

Decydujące znaczenie miały również zbyt wysokie wskaźniki zadłużenia spółki ogółem oraz wskaźniki długu do kapitału własnego. - Stosowane przez Cash Flow polskie standardy rachunkowości (traktowanie przyjętych do windykacji wierzytelności jako zobowiązania krótkoterminowe) powodują, że oba wskaźniki błędnie pokazują podwyższone zadłużenie firmy - czytamy w komunikacie spółki.

Zarząd podał również, że inwestorów zniechęciły problemy spółki Eurofaktor, która nie mogła wywiązać się ze swojego programu emisji obligacji (podobnie jak Cash Flow, Eurofaktor działa w branży finansowej, oferuje faktoring). Pozyskane z emisji środki Cash Flow chciał przeznaczyć m.in. na rozwój faktoringu. Przyczyną, dla której spółka zrezygnowała z dalszego poszukiwania chętnych do nabycia obligacji, są również rosnące koszty długu, co ma związek z oczekiwanymi podwyżkami stóp procentowych.