Obecnie istnieje duże zagrożenie dalszej deprecjacji europejskiej waluty nawet do poziomu 1,4150. Ważną informacją było dziś obniżenie stopy procentowej przez Bank Anglii o 25 punktów. Analitycy oczekiwali, że koszt pieniądza w Wielkiej Brytanii pozostanie bez zmian.
Rynek jednak już wczoraj dał sygnał mogący świadczyć o możliwości takiej zaskakującej decyzji BoE. Potwierdza to jak ważna jest obserwacja zachowania kursów, przed ważnymi danymi makroekonomicznymi. Analiza techniczna dała na wczorajszej sesji sygnał sprzedaży GBP już przy poziomie 2,05 i tutaj poziomem docelowym są nawet okolice 1,96. Dalsze spadki są także prawdopodobne na parze EUR/USD, co świadczy o tym że grudzień powinien przynieść odreagowanie deprecjacji dolara. Dużą zmienność możemy obserwować także na jutrzejszej sesji ponieważ podane zostaną istotne dane o liczbie nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym.
Rynek krajowy pozostał dziś stabilny. Po wczorajszym znacznym umocnieniu rodzimej waluty dziś kursy pozostawały w konsolidacji. Wydaje się jednak, że kolejne sesje powinny przynieść kontynuację procesu aprecjacji złotego. Do dzisiejszej stabilizacji przyczyniły się także słowa wiceminister finansów Katarzyny Zajdel - Kurowskiej. Powiedziała ona, że za listopadowy wzrost inflacji odpowiada wzrost cen żywności i nie ma na razie presji na inflację bazową.
Inny opinię wyraził natomiast członek Rada Polityki Pieniężnej Dariusz Filar. Stwierdził on, że inflacja bazowa już przyśpiesza i jej ustabilizowaniu w najbliższych kwartałach powinna skupić się RPP.
W czwartek ok. godz. 17:15 rynek wyceniał euro średnio na 3,5827 zł, a za dolara 2,4505 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4620.