Jeszcze w marcu tego roku Ministerstwo Finansów przygotowało projekt nowelizacji ustawy o funduszach inwestycyjnych, ale nie trafił on jeszcze do Sejmu. Tymczasem przedstawiciele TFI chcieliby zmian w przepisach.

- Trzeba dążyć do poprawy obowiązujących regulacji - apelowano na wczorajszym forum funduszy inwestycyjnych zorganizowanym przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami. - Pewne zapisy są wręcz kuriozalne - komentował Aleksander Chłopecki, jeden z prelegentów, profesor prawa UW. Przedstawiciele środowiska prześcigali się we wskazywaniu obszarów, w których zapisy ustawy o funduszach inwestycyjnych powinny być zmienione: dystrybucja polskich funduszy za granicą, fundusze sekurytyzacyjne, konstrukcje parasolowe czy FIZ-y, szczególnie te "szyte na miarę". - Kto wie, być może o funduszach zamkniętych warto stworzyć osobną ustawę - mówił Piotr Piłat, dyrektor departamentu rozwoju rynku finansowego w ministerstwie finansów.

Jednocześnie przedstawiciele środowiska uważają, że ustawa będzie tracić na znaczeniu. - Większy nacisk będzie kładziony na rozporządzenia i samoregulacje - zapowiada Marcin Dyl, przewodniczący IZFiA. Częste zmiany regulacji w UE wymagają nowelizacji polskiego prawa, a rozporządzenie łatwiej jest zmienić.