Z zaskakującą propozycją od ukraińskich władz wraca z Kijowa Lech Kaczyński. Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy, zasugerował polskiemu partnerowi wspólne ustalanie opłat na tranzyt rosyjskiego gazu. Ukraiński przywódca zapowiedział, że politycy będą dyskutować szczegółowo o tej kwestii w trakcie szczytu energetycznego, który odbędzie się w marcu w naddnieprzańskiej stolicy.
Z informacji ukraińskiej edycji dziennika "Kommiersant" wynika, że plan Juszczenki zakłada, aby Polska razem z Ukrainą podwyższyły opłaty za przesył gazu po ich terytoriach. Jeden z przedstawicieli sekretariatu ukraińskiego prezydenta twierdzi, że sugestie Juszczenki spotkały się z zainteresowaniem Lecha Kaczyńskiego.
Polska podwyższy taryfy?
Ponadto, jak podaje kijowska gazeta, do sojuszu krajów tranzytowych miałyby włączyć się też Słowacja, Węgry i inne państwa regionu. Informacje z sekretariatu prezydenta potwierdzają też reprezentanci tamtejszego ministerstwa energetyki.
Czy oznacza to, że Polska rzeczywiście może podwyższyć opłaty za tranzyt gazu? Przedstawiciele EuRoPol GAZ-u, zarządzającego polskim odcinkiem rurociągu jamalskiego, nie chcieli komentować doniesień. Jednak podwyższenie taryf jest mało prawdopodobne, gdyż ich wysokość jest powiązana z cenami gazu kupowanego od Rosjan. - Oznacza to, że zmiana opłat mogłaby wiązać się z naruszeniem warunków kontraktu z Gazpromem - twierdzi Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert paliwowy.