Reklama

Perspektywa wprowadzenia wspólnej waluty oddala się

Rosnąca inflacja i brak klarownej strategii rządowej spowodowały, że coraz mniej ekonomistów wierzy w szybkie przyjęcie przez Polskę euro. Większość z nich uważa, że nastąpi to dopiero w 2015 r.

Publikacja: 10.12.2007 06:45

Wystarczył niespełna miesiąc od zaprzysiężenia gabinetu Donalda Tuska, a opinie, że Polsce szybko uda się wprowadzić wspólną walutę, są już w mniejszości. Przed wyborami wielu ekonomistów sądziło, że wygrana PO spowoduje, że rząd skupi się na ograniczaniu deficytu i poda czytelną ścieżkę wejścia do eurostrefy.

Zmiana poglądów

Nadzieje analityków rozbudzała kandydatura Jacka Rostowskiego na szefa resortu finansów. Ten profesor Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie dał się zapamiętać kilka lat temu jako zwolennik jednostronnej euroizacji naszej gospodarki. Szybko jednak okazało się, że zmienił poglądy. - Perspektywa zastąpienia złotego przez wspólną walutę europejską przekracza horyzont jednej kadencji parlamentu - stwierdził podczas prezentacji projektu budżetu na 2008 r. w Sejmie. Ta wypowiedź do tej pory zastanawia analityków.

Nie ma harmonogramu

Ekonomiści liczyli, że nowy rząd przyjmie chociaż harmonogram walutowej akcesji. Byłby to "konkret", uwiarygadniający wyborcze obietnice o wejściu do eurostrefy "tak szybko, jak się da". Aprecjacja złotego, jaka pojawiła się wkrótce po ogłoszeniu wyniku wyborów, była dowodem, że inwestorzy oczekują przyśpieszenia procesu integracji.

Reklama
Reklama

Niedługo potem szef rządu dystansował się od swoich wcześniejszych zapowiedzi. - Mówiłem, że chcę przyjęcia euro tak szybko, jak to tylko możliwe, ale przyjęcie euro jest przedsięwzięciem znacznie trudniejszym niż podanie daty, na przykład roku 2012 - stwierdził w wywiadzie dla piątkowego "Le Monde".

Coraz gorsze dane

Dodatkowym problemem okazała się coraz większa inflacja. Jeżeli wierzyć szacunkom Ministerstwa Finansów, w listopadzie ceny wzrosły 3,5 proc. w relacji rok do roku. Tym samym Polska z kraju, który miał jeden z najniższych wskaźników inflacji w Unii Europejskiej, stała się państwem, które może mieć kłopoty z kryterium inflacyjnym z Maastricht.

Jakby tego było mało, Komisja Europejska za mało wiarygodne uznała prognozy MF, sugerujące, że deficyt sektora rządowego i samorządowego w naszym kraju trwale spadł do poziomu 3 proc. PKB. Tym samym Bruksela podważyła nasze szanse na wyjście z tzw. procedury nadmiernego deficytu, co jest warunkiem wstępnym, aby przystąpić do negocjacji o euro.

Aprecjacja bez kontroli

Paradoksalnie, wielu ekonomistów sądzi, że nasz największy do tej pory problem (wysoki deficyt) da się łatwo rozwiązać. Parlament pokazał ostatnio, że w miarę prosty sposób można zredukować niedobór w budżecie o 1,5 mld zł. Do tego rząd zapowiedział wyższe przychody z prywatyzacji, co może obniżyć koszty obsługi długu. Dlatego rynek z coraz większym zainteresowaniem wyczekuje danych o inflacji i decyzji RPP.

Reklama
Reklama

Na dodatek, kłopotliwa może być również aprecjacja złotego - utrudnia bowiem stabilizację krajowej waluty w obowiązkowym przed przyjęciem euro systemie ERM 2.

Ekonomiści oceniają, że złote na euro zamienimy raczej w 2015 r.

Andrzej Bratkowski

Bank Pekao

ERM 2: 2010

Euro: 2012

Reklama
Reklama

Ryszard Petru

Bank BPH

ERM 2: 2009

Euro: 2013

Radosław Bodys

Reklama
Reklama

Merrill Lynch

ERM 2: 2010

Euro: 2013

Wiesław Szczuka

BRE Bank

Reklama
Reklama

ERM 2: 2011

Euro: 2014

Grzegorz Maliszewski

Bank Millennium

ERM 2: 2012

Reklama
Reklama

Euro: 2014

Łukasz Tarnawa

PKO BP

ERM 2: 2012

Euro: 2015

Jacek Wiśniewski

Raiffeisen Bank

ERM 2: 2013

Euro: 2015

Maciej Reluga

Bank Zachodni WBK

ERM 2: 2013

Euro: 2015

Janusz Jankowiak

Polska Rada Biznesu

ERM 2: 2013

Euro: 2015

Piotr Kalisz

Citi Handlowy

ERM 2: 2012

Euro: 2016

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama