Wartość zamówień na akcje jednego z największych koncernów gazowych w Europie Południowo-Wschodniej blisko dwudziestokrotnie przekroczyła dostępną pulę. Szczególnie duże zainteresowanie wykazali inwestorzy indywidualni, których liczba zbliżyła się do dziesięciu tysięcy. Za 10 proc. akcji firmy rumuński rząd otrzyma prawie 70 mln euro.
Gracze lokujący swe środki finansowe na giełdzie w Bukareszcie od dawna czekają na debiut Transgazu. Nie tylko dlatego, że wysokie ceny paliw sprzyjają wynikom państwowego giganta. W ostatnim czasie na miejscowym parkiecie panowała posucha - w tym roku oferty pierwotnej nie przeprowadziła na nim żadna spółka. Dlatego wartość zapisów na akcje firmy zajmującej się transportem gazu była najwyższa w historii Rumunii.
40 proc. sprzedawanych papierów zaoferowano inwestorom indywidualnym. Wśród instytucjonalnych spora część przypadnie zapewne towarzystwom ubezpieczeniowym. Dystrybucja udziałów będzie proporcjonalna do złożonych zamówień. Notowania mają ruszyć w lutym, ale jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia ma rozpocząć się obrót prawami do akcji.
W 2006 r. Transgaz przetransportował swymi rurociągami prawie 16 mld metrów sześciennych gazu. Firma dużo inwestuje, rozbudowując infrastrukturę. Jej zysk za ubiegły rok wyniósł 162 mln lejów (68 mln USD). To o ponad dwie trzecie więcej niż rok wcześniej.
Szansą na najbliższe lata może stać się głośny gazociąg Nabucco, którym kaspijska ropa popłynie na Bałkany i dalej na zachód. Na jego budowę Transgaz, będący jednym z uczestników projektu, także będzie potrzebować pieniędzy. Dlatego niewykluczone, że na giełdę trafi w przyszłości kolejny pakiet akcji.