Stopa jednomiesięcznych pożyczek, jakich udzielają sobie nawzajem banki, urosła w ostatnich dniach do 5,65 proc. To zdecydowanie więcej niż wskazywałyby stopy oficjalne NBP (stopa interwencyjna wynosi w tej chwili 5 proc.).
Unikają "przechodzenia"
Zwykle w grudniu banki starają się unikać udzielania konkurentom pożyczek "przechodzących" przez przełom roku. Tym razem zjawisko jest jednak zdecydowanie bardziej widoczne niż w ostatnich latach. Ostatni raz tak mocno dało o sobie znać na przełomie lat 1999 i 2000, gdy obawiano się tzw. pluskwy milenijnej. Dlaczego w tym roku tak jest? - Nastąpił wzrost awersji do ryzyka. Poza tym widzimy próby pozyskiwania na polskim rynku pieniędzy przez banki z zagranicy - mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.
W ten sposób w Polsce dają o sobie znać konsekwencje zawirowań w Europie Zachodniej, które z kolei są związane z kryzysem na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych podwyższonego ryzyka.
RPP nie musi podnosić