Reklama

PERN oczekuje nowelizacji prawa

Warunki przesyłu ropy naftowej przez polski system rurociągów nie podobały się poprzedniemu rządowi. Dlatego właśnie Ministerstwo Gospodarki planowało znowelizowanie ustawy o zapasach obowiązkowych. Nowa ekipa jest bardziej powściągliwa w swych zamierzeniach

Publikacja: 11.12.2007 06:24

Zarząd Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają, że warunki przesyłu ropy przez polski odcinek rurociągu Przyjaźń powinny być zmienione. Niedobre jest - ich zdaniem - to, że najpierw zaczyna się tłoczyć ropę do systemu, a dopiero potem załatwia się formalności związane z transportem. - Dokumenty trafiają do nas po 12 godzinach od rozpoczęcia tłoczenia - mówi Artur Zawartko, prezes PERN-u. W efekcie zdarzają się takie sytuacje, jak kilka miesięcy temu z transportem dla firmy J&S Energy. 100 tys. ton ropy naftowej, która według dokumentów miała stanowić zapasy obowiązkowe, przekroczyło polsko-białoruską granicę i trafiło do naszych rur, choć odbiorca nie miał jej gdzie zgromadzić.

- PERN miał renegocjować warunki przesyłu ropy przez nasz kraj - mówi "Parkietowi" były minister gospodarki Piotr Woźniak. Przyznaje jednak, że do tego nie doszło. Rząd postanowił więc pójść w sukurs należącemu do państwa przedsiębiorstwu. Przygotowywał nowelizację ustawy o zapasach, która miała uchronić PERN przed podobnymi sytuacjami, jakie miały miejsce z firmą J&S Energy.

- W wyniku nowelizacji, nad którą pracowaliśmy, takie sytuacje już by się nie mogły zdarzyć - mówi Piotr Woźniak. - Do polskiego odcinka Przyjaźni mogłaby trafiać tylko taka ropa, która ma ściśle określone miejsce przeznaczenia - wyjaśnia. Ekipa Prawa i Sprawiedliwości, gdy była u władzy, przepisów zmienić jednak nie zdążyła. Teraz analogiczą nowelizację, jak się dowiedzieliśmy, mają zaproponować Sejmowi posłowie PiS.

Za tego rodzaju zmianami w prawie opowiada się zarząd PERN-u. Według Artura Zawartki, dałoby to jego spółce dodatkowy argument w rozmowach z koncernem Transnieft. Polska firma mogłaby pokazać, że chce renegocjować warunki przesyłu ropy naftowej przez nasz kraj dlatego, że taki jest wymóg polskiego prawa.

A. Zawartko jest zdania, że pozostawienie status quo jest niekorzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Może bowiem powodować zablokowanie dostaw do płockiej rafinerii. - Choć to teoretyczna sytuacja, zakładająca ewidentnie złą wolę partnera - mówi prezes PERN-u.

Reklama
Reklama

Orlen, właściciel płockiej rafinerii, twierdzi jednak, że dostawy nie są zagrożone, bo jeśli tylko w rurociągu jest surowiec, spółka może z niego korzystać.

Politycy rządzącej dziś Platformy Obywatelskiej nie wiedzą, czy to realny problem i jak go ewentualnie rozwiązać. - Konieczny jest pilny przegląd funkcjonowania operatorów energetycznych zarówno zajmujących się przysyłem energii elektrycznej, jak i na przykład ropy naftowej - mówi Andrzej Czerwiński, poseł Platformy i zastępca przewodniczącego Komisji Gospodarki. Według niego, efekty takiego przeglądu będziemy mogli poznać już w styczniu.

H H H

W okolicach Nieszawy w woj. Kujawsko-Pomorskim z rurociągu PERN-u wyciekł wczoraj do Wisły olej napędowy. Plama miała kilka kilometrów długości. Nie są znane przyczyny awarii. Rurociąg był wielokrotnie nawiercany przez złodziei.

komentarz

Andrzej Szczęśniak

Reklama
Reklama

ekspert branży paliwowej

Z bezpieczeństwem

nie należy przesadzać

W każdym biznesie, także w branży paliwowej, potrzebna jest pewna elastyczność w działaniu. Potrzebne jest minimalne choćby zaufanie do partnerów. Tymczasem w PERN-ie dominuje poczucie wyimaginowanego, teoretycznego zagrożenia i tworzenie na jego okoliczność koncepcji bezpieczeństwa. I to one zdominowały działania tej firmy.

Nie da się wszystkiego, co może się zdarzyć w biznesie, zadekretować, zapisać w ustawach i umowach dwustronnych. Chęć zrobienia tego może się kiedyś obrócić przeciwko PERN-owi. Szczególnie że przy obecnych cenach ropy przewaga i tak jest po stronie sprzedającego, a nie kupującego. Jeśli PERN będzie w swych poczynaniach zbyt sztywny, Rosjanie mogą w pewnym momencie powiedzieć, że mają dość współpracy na takich warunkach.

Ponadto pamiętajmy, że im bardziej szczegółowe są zapisy, tym większe ryzyko, że aby w ogóle działać, kiedyś trzeba je będzie... złamać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama