Śrubex może zostać wykorzystany do wprowadzenia na warszawską giełdę firmy technologicznej z Niemiec. Tak wynika z wczorajszej wypowiedzi Tomasza Mogilskiego, wiceprezesa Koelnera, dla TVN CNBC, przytoczonej przez agencję Reuters. Wiceprezes nie podał jednak żadnych szczegółów w tej sprawie.
Spółka Koelner w wyniku zakończonego w ubiegłym tygodniu wezwania do sprzedaży akcji zwiększyła udział w Śrubeksie do 94,4 proc. z 34,3 proc. Teraz musi zdecydować, co dalej z przejętą firmą.
Wcześniej prezes Radosław Koelner mówił, że jedną z opcji jest ogłoszenie przymusowego wykupu reszty akcji Śrubeksu i wycofanie go z giełdy. Wczoraj w rozmowie z "Parkietem" potwierdził jednak, że rozważane jest też przejęcie majątku Śrubeksu przez Koelnera i wykorzystanie "pustej" spółki do wprowadzenia na giełdę innego przedsiębiorstwa.
- Nie ma sensu utrzymywać dwóch firm na GPW, więc albo wycofamy Śrubex z giełdy, albo wykorzystamy go do innych celów. Nie chodzi jednak o wprowadzenie na parkiet za jego pośrednictwem spółki z grupy Koelnera, kupionej wiosną tego roku - powiedział. Wyjaśnił, że ma na myśli inne niemieckie przedsiębiorstwo, przejęte przez jego brata Przemysława Koelnera.
Prezes poinformował, że Śrubex, po wydzieleniu jego majątku i przeniesieniu do Koelnera, może też trafić do kogoś innego. - Mieliśmy zapytania, czy nie chcemy go sprzedać. Trzeba jednak najpierw wszystko przeanalizować i policzyć. Zakładam, że na początku drugiego kwartału będziemy już wiedzieć, co zrobimy - dodał. Wcześniej zapowiadał, że decyzja będzie znana już w styczniu.