Rybna spółka sprzedała za 1,1 mln zł drugą nieruchomość we Władysławowie. Odkupiła ją firma Bowil Biotech, należąca do Dariusza Bobińskiego i Waldemara Wilandta. To najwięksi akcjonariusze Wilbo (w sumie kontrolują ponad 66 proc. głosów). Wartość księgowa nieruchomości wynosi 1,9 mln zł. To oznacza, że Wilbo poniosło na tej transakcji 0,8 mln zł straty. Zarząd podkreśla, że nieruchomość we Władysławowie nie była wykorzystywana w działalności operacyjnej. Służyła tylko do magazynowania surowca.
Sprzedaż tej nieruchomości nie była zaskoczeniem. O tym, że do transakcji dojdzie, "Parkiet" pisał prawie trzy tygodnie temu. Od lipca w Wilbo urzęduje nowy zarząd. Postanowił zrobić porządki w portfelu nieruchomości giełdowej firmy. Pod koniec listopada odkupiła ona od swoich akcjonariuszy za 5,2 mln zł nieruchomość w Gdyni, którą wcześniej od nich wynajmowała. Zarząd szacuje, że dzięki tej transakcji spółka zaoszczędzi rocznie ponad 0,8 mln zł (roczny koszt najmu przekraczał 0,7 mln zł). Równocześnie Wilbo sprzedało za 0,9 mln zł Dariuszowi Bobińskiemu i Waldemarowi Wilandtowi pierwszą nieruchomość we Władysławowie.
Zarząd Wilbo podkreśla, że spółka pozbywa się tych aktywów, które nie pracują dla firmy i generują koszty. Czy będą kolejne transakcje? - Do końca pierwszej połowy przyszłego roku raczej nie - mówi Leszek Stypułkowski, prezes Wilbo.