Reklama

Brakuje konkurencji wśród funduszy

Na półkach banków leżą głównie fundusze TFI należącego do tej samej grupy finansowej. KNF i eksperci przyznają, że to ogranicza konkurencję

Publikacja: 12.12.2007 07:52

Eksperci twierdzą, że poziom konkurencyjności polskiego rynku funduszy inwestycyjnych jest zbyt niski. Z czego to wynika? Przede wszystkim z faktu, że banki sprzedają jedynie fundusze znajdujące się w ofercie TFI, które należy do tej samej grupy finansowej, co i one same.

Jak wynika z ustaleń "Parkietu", w pełni otwartą architekturą pochwalić się mogą BRE Bank oraz Deutsche Bank, jednak raczej w segmencie klientów zamożnych niż detalicznych. Dodatkowo, tzw. "prowadzoną" (ang. guided) architekturę, czyli ofertę kilku - ale nie wszystkich - TFI, dla klientów detalicznych mają: Multi Bank, mBank oraz Deutsche Bank.

Nadzorca widzi problem

- Lepiej by było, gdyby na polskim rynku fundusze były sprzedawane w ramach otwartej architektury. To by na pewno zwiększyło konkurencję - przyznaje Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego. Dodaje, że KNF nie może nakładać ograniczeń pt. "nie możecie sprzedawać tylko swoich funduszy". Ten proces powinien być poddany samoregulacji, chociażby drogą ustaleń środowiska w ramach Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, ale na razie IZFiA nie chce się tym problemem zająć.

A jak to jest na rynkach Europy Zachodniej? - Tam rzeczywiście konkurencja jest znacznie większa, a architektura w większym stopniu otwarta. Ale to wynika z wielkości tego rynku. Nadzorca nie ma na to regulacyjnego wpływu - komentuje Łukasz Dajnowicz.

Reklama
Reklama

Otwartość, czyli niższe opłaty

Zwiększenie konkurencji na rynku przyniosłoby co najmniej dwie korzyści. Po pierwsze - wzrost jakości oferowanych funduszy, czyli lepsze zarządzanie powierzonymi przez klientów pieniędzmi. Po drugie - spadek opłat, szczególnie tych za zarządzanie. Polacy wciąż płacą TFI z tego tytułu znacznie więcej niż sąsiedzi z Europy Zachodniej (średnio 3,27 proc. wobec nie więcej niż 2 proc.). - Jednak obniżki opłaty dystrybucyjnej nie należy się spodziewać - mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Wynika to przede wszystkim z tego, że w Polsce jest ona często niższa niż na innych rozwiniętych rynkach europejskich.

Polskie banki są oporne

Trudno dziwić się bankom. To niby zrozumiałe, że chcą oferować tylko te fundusze, za zarządzanie którymi pieniądze trafiają do TFI z tej samej grupy finansowej. - Banki zapominają jednak o jednej bardzo istotnej kwestii: to nie one tworzą rynek, ale rynek tworzy je. To sytuacja rynkowa wymusi ich otwarcie - zauważa Przemysław Jargiełło, wiceprezes GO TFI. Kiedy oczekiwania klientów będą rosły i przestaną im wystarczać półki z funduszami jednego tylko TFI, banki będą miały wybór: albo zarobić mniej na produkcie z oferty konkurencji (ale i tak zarobić, bo - jak pisaliśmy niedawno - nawet 50 proc. opłaty za zarządzanie wędruje do dystrybutora), albo nie zarobić wcale.

Problem braku otwartej architektury w Polsce w mniejszym stopniu dotyka segment klientów zamożnych. - Gdyby taki klient nie miał szerokiej oferty, poszedłby do innego private bankingu. A utrata takiego klienta wiele by bank kosztowała. Dlatego banki na tym poziomie współpracują między sobą i proponują szeroką gamę funduszy - komentuje Przemysław Jargiełło.

W Europie Zachodniej presja ze strony klientów występuje i zmusza tamtejsze banki do "otwierania się". - W segmencie klientów zamożnych w zasadzie wszystkie znaczące banki mają otwartą architekturę. W segmencie klientów detalicznych funkcjonuje przynajmniej ta "prowadzona" architektura - opowiada Sebastian Buczek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama