Rozporządzenie określające wartość energetyczną biokomponentów i paliw ciekłych, które wejdzie w życie pod koniec roku, spowoduje, że zapisy o obowiązku stosowania tych pierwszych przez koncerny naftowe nie pozostaną martwe. Tym samym rynek biopaliw zostanie uruchomiony.
Jednak pierwszy rok dla polskich producentów estrów metylowych i bioetanolu nie będzie wcale bajkowy. Już pojawiła się konkurencja w postaci zagranicznych firm, które mają większe doświadczenie, a także w pewnych przypadkach możliwości oferowania tańszych produktów. To ostatnie dotyczy głównie rynku bioetanolu dodawanego do benzyn.
Do tego lobby naftowe cały czas będzie naciskać, by limity obowiązkowego dodawania biokomponentów zostały obniżone. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego już sugerowała, że tzw. Narodowy Cel Wskaźnikowy powinien zostać zmniejszony w 2008 roku z 3,45 proc. do 2,3 proc. Koncerny naftowe jako jeden z powodów wskazują brak przygotowania Operatora Logistycznego Paliw Płynnych - spółki Skarbu Państwa obracającej znacznymi ilościami paliw należących do Lotosu i Orlenu - do dozowania biokomponentów do paliw, co może spowodować, że nie zostanie wypełniony przyszłoroczny NCW. OLPP odpiera jednak te zarzuty.
Branża biopaliwowa twierdzi z kolei, że również koncerny paliwowe mogą mieć zbyt małe moce przerobowe przy procesie mieszania (tzw. blendingu).