W składzie grupy Gino Rossi pojawiła się nowo założona spółka zależna Cosimo Martinelli. Będzie zajmować się produkcją oraz sprzedażą odzieży. Paweł Kapłon, który został jej prezesem (jest również członkiem zarządu Gino Rossi i prezesem zależnego Simple), potwierdza, że chodzi o męskie ubrania z tzw. wyższej półki. O planach rozwoju grupy (teraz handluje butami i odzieżą damską) w nowym segmencie "Parkiet" informował jako pierwszy.
Można się spodziewać, że nazwa powołanego podmiotu będzie również kreowaną od podstaw marką odzieży męskiej. P. Kapłon tego nie potwierdza, ale i nie zaprzecza. Więcej szczegółów na temat planów rozwoju tego brandu zamierza zaprezentować dopiero na początku stycznia przyszłego roku. Na razie przyznaje jedynie, że sposób prowadzenia rozpoczętego biznesu będzie zbliżony do działalności Simple (elegancka odzież dla kobiet, sprzedawana w salonach firmowych).
Kapitał zakładowy powołanej spółki sięga 200 tys. zł i został wniesiony w gotówce. Właścicielem 99,5 proc. udziałów jest należąca do Gino Rossi firma Simple. Pozostałe 0,5 proc. kapitału należy do Pawła Kapłona.
Firma Cosimo Martinelli już rozpoczęła działalność. W Warszawie przy ulicy Marszałkowskiej w poprzednim tygodniu otworzyła pierwsze studio szycia na miarę. Projektowane i szyte są przede wszystkim garnitury i koszule. Przez kilka dni z usług studia skorzystało ok. 20 osób. Jest to oferta skierowana głównie do zamożnych klientów. Ceny garniturów wynoszą od 4,5 tys. zł w górę. Dla porównania - markowe wyroby Bytomia, Próchnika czy Vistuli to wydatek od około 1 do 2 tys. zł.
P. Kapłon twierdzi, że otwarte studio będzie zapleczem do dalszego rozwoju marki. Nie chce jednak powiedzieć nic więcej. Nie precyzuje również, jakie obroty w przyszłym roku może uzyskać Cosimo Martinelli. Ostatnio Maciej Fedorowicz, prezes Gino Rossi, przychody całej grupy w 2008 r. szacował na 200 mln zł, a zysk netto na ok. 15 mln zł. Zgodnie z obniżoną prognozą obroty grupy w 2007 r. wyniosą 170 mln zł, a wynik netto ok. 7,5 mln zł.