Reklama

Inwestorzy czekają na strategię Groclinu

Na początku przyszłego roku Inter Groclin Auto zaprezentuje inwestorom swój pomysł, jak wyjść z dołka, odzyskać rentowność i zaufanie rynku

Publikacja: 13.12.2007 07:31

Papiery Groclinu, jednego z największych w Europie producentów tapicerki samochodowej, spadły w tym tygodniu do 25,85 zł, poziomu najniższego od pięciu lat. Słabe wyniki finansowe, niepewne perspektywy i przeciągająca się restrukturyzacja powodują, że zainteresowanie spółką, niegdyś jednym z ulubieńców inwestorów finansowych, zmalało do zera.

Jaki pomysł, by wyjść z dołka?

Jednym z głównych problemów Groclinu jest bardzo silna złotówka, obniżająca rentowność rozliczanej w euro sprzedaży eksportowej, która stanowi około 80 proc. przychodów. Ma to wyraźny wpływ na przychody spółki (w tym roku spadły one o 5,5 proc.) oraz na jej wynik netto. W tym roku Groclin zarobił wprawdzie 6 mln zł, ale zysk ten jest wynikiem zdarzeń jednorazowych (bez nich firma straciłaby kilkanaście milionów złotych).

Drugim istotnym problemem są odejścia pracowników z polskich zakładów spółki i rosnąca presja na wzrost płac ze strony tych, którzy pozostali. Firma stara się temu zaradzić, przenosząc stopniowo produkcję na Ukrainę.

Nowy rok, nowa strategia

Reklama
Reklama

Groclin już kilkakrotnie sygnalizował zamiar przyjęcia nowej strategii, która przywróciłaby spółce rentowność i pomogła oddalić widmo problemów finansowych. Strategia ta, jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli spółki, może zostać ogłoszona w styczniu 2008 r.

- Na początku przyszłego roku przekażemy inwestorom wiele istotnych komunikatów na temat naszych długoterminowych planów - mówi Jerzy Pięta, rzecznik Groclinu - Na razie mogę tylko powiedzieć, że we wtorek w tej sprawie zebrała się rada nadzorcza spółki - dodaje.

Prawdopodobnie jednym z elementów strategii będzie większa automatyzacja produkcji w Polsce i dalsza koncentracja produkcji na Ukrainie. Firma zaoszczędziłaby w ten sposób na kosztach osobowych.

Prezes sprzedawał akcje na górce

Jednym z nielicznych w ostatnich latach beneficjentów inwestycji w akcje Inter Groclinu był Zbigniew Drzymała, założyciel i prezes spółki. W serii transakcji w 2004 r. sprzedał inwestorom finansowym 0,5 mln akcji spółki po 120-132 zł. Rok wcześniej Groclin sprzedał w ofercie 1,15 mln papierów po 57 zł. Ponad 97 proc. z nich trafiło do inwestorów finansowych, w tym wielu funduszy zagranicznych (np. estońskiego Trigonu). Groclin zebrał z emisji walorów 65 mln zł. Ponad połowę tej kwoty przeznaczył na wykup od prezesa 650 tys. akcji (papiery te zostały umorzone). Pozostała kwota pomogła sfinansować budowę fabryki na Ukrainie. Ofertę publiczną i sprzedaż części papierów przez prezesa motywowano m.in. chęcią zwiększenia liczby akcji w wolnym obrocie. Firma liczyła, że dzięki zainteresowaniu inwestorów finansowych, większej płynności akcji uda jej się wejść do WIG20.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama