Reklama

Rekordowy odpływ z funduszy akcji

Listopad przyniósł największy w historii odpływ pieniędzy z funduszy lokujących w akcjach polskich spółek: ponad 2,2 mld zł

Publikacja: 13.12.2007 07:53

Rekordowo dużo pieniędzy odpłynęło w listopadzie z funduszy akcji krajowych. Jak wynika z naszych szacunków, w minionym miesiącu klienci wypłacili z nich 2,2 mld zł, co stanowi 5 proc. wartości majątku z końca października. Dane CA IB pokazują, że blisko połowę odpływu, 0,98 mld zł, stanowią środki wycofane z funduszy akcji małych i średnich firm. To 12,6 proc. wartości ich aktywów.

Ujemne saldo nabyć i umorzeń jednostek odnotowały również pozostałe fundusze robiące zakupy na warszawskim parkiecie: zrównoważone (-0,61 mld zł) oraz stabilnego wzrostu (-0,18 mld zł). Nad kreską w listopadzie utrzymały się przede wszystkim fundusze bezpieczne: rynku pieniężnego (0,95 mld zł) oraz obligacji (0,17 mld zł). Na plusie miesiąc zakończyły także podmioty lokujące w akcjach giełd zagranicznych - saldo wpłat i wypłat w ich przypadku wyniosło 0,25 mld zł.

Polacy coraz bardziej nerwowi

W czasie tegorocznej letniej korekty klienci TFI z funduszy akcji polskich wycofali kilkaset milionów złotych. Wówczas od szczytu do dołka WIG spadł o 17,85 proc. W czasie listopadowej korekty indeksy zniżkowały w mniejszym stopniu - wartość WIG zmniejszyła się o 14,26 proc. Mimo to klienci TFI w minionym miesiącu wycofali z funduszy akcji krajowych kilka-krotnie więcej środków niż w wakacje. Z kolei podczas giełdowych spadków w maju 2006 r., paniki nie było wcale i saldo nabyć i umorzeń jednostek funduszy akcji krajowych pozostało na dodatnim poziomie. Dopiero w czerwcu pojawiły się odpływy, ale relatywnie niewielkie. - Ewidentnie mamy dzisiaj do czynienia z rosnącą nerwowością klientów TFI - mówi Marek Juraś, główny analityk DM BZ WBK. - Dzieje się tak przede wszystkim na skutek coraz niższych historycznych stóp zwrotu - tłumaczy.

Pieniądze zostały na rynku

Reklama
Reklama

Duża część odpływów z funduszy akcji i mieszanych została na rynku. - Klienci przenieśli środki do funduszy rynku pieniężnego, w których czekają na lepsze czasy - komentuje Emil Szweda, analityk Open Finance. Do tzw. timingu może dodatkowo zachęcać fakt, że coraz więcej TFI rezygnuje z pobierania opłaty dystrybucyjnej za nabycie jednostek przy przechodzeniu z mniej do bardziej bezpiecznego funduszu. Niektóre TFI nawet nie pobierają opłaty za powrót do tego bardziej agresywnego podmiotu. Jednak raczej nie dzieje się tak w przypadku funduszy lokujących na giełdach zagranicznych. - Przez to w segmencie funduszy akcji zagranicznych "timing" może być trudniejszy - potwierdza Emil Szweda.

Relatywnie duże listopadowe zainteresowanie funduszami akcji spoza warszawskiej giełdy wynikać może także z rosnącej świadomości i racjonalności klientów TFI. W listopadzie warszawska giełda przyniosła jedne z największych spadków.

1,7 mld zł wyparowało

- Oprocentowane już nawet na poziomie 5 proc. lokaty i konta oszczędnościowe stanowią istotną konkurencję dla funduszy - wskazuje na możliwy kierunek odpływu Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Wycofane środki z funduszy mogły również zwyczajnie zostać skonsumowane. W listopadzie obroty handlowe były niemalże dwukrotnie wyższe niż w poprzednich miesiącach. W końcu być może pieniądze wyjęte z TFI trafią pod choinkę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama