Polska spadła w porównaniu z poprzednim raportem Banku Światowego z serii "Doing Business" o sześć pozycji, z 68. na 74. miejsce, w rankingu krajów reformatorów. To oznacza, że władze nie zrobiły nic dla zwiększenia swobody działalności gospodarczej. - Tymczasem region Europy, w którym leży Polska, jest globalnym liderem przemian w kwestii wprowadzania ułatwień dla biznesu - mówi koordynator badań Simeon Djankov z BŚ. - To jest podsumowanie działań poprzedniego rządu - twierdzi Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Czy są jakieś pozytywne strony tego, że sąsiedzi wyprzedzili nas już w wyścigu do wolności gospodarczej? - Dzięki temu cały region uchodzi za bardziej konkurencyjny w oczach inwestorów z innych kontynentów - twierdzi Djankov. - Kiedy reprezentuję Polskę np. w Chinach, wspominam o osiągnięciach Europy Środkowo-Wschodniej, nie wgłębiając się w szczegóły - przyznaje Paweł Wojciechowski, szef Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Polska wypada wyjątkowo słabo, jeśli chodzi o poprawę przepisów dotyczących zakładania firm (129. pozycja) i prawa podatkowego (125.). Wciąż trudno jest też uzyskać w Polsce pozwolenia budowlane (156. miejsce).

Co zrobić, by to zmienić? - Od lat wskazujemy na upraszczanie prawa i procedur - mówi Jeremi Mordasewicz. - Przedsiębiorcy powinni przygotować jak najbardziej zaawansowane projekty ustaw - zaznacza Jakub Karnowski z BŚ. - Powinniście wyznaczyć sobie cel i kontrolować postępy w upraszczaniu prawa systematycznie, np. co pół roku - radzi Djankov. Zastanawia się też, czy w rządzie nie powinien pojawić się koordynator, który nadzorowałby tworzenie prawa upraszczającego to, które przeszkadza w biznesie.

Czy jest sens tworzenia takich raportów? - Może być on bodźcem, który zmusi władzę do działania - uważa P. Wojciechowski. - Wydaje się, że jest teraz dobry klimat do zmian ze względu na nowy rząd - mówi szef polskiego oddziału BŚ Oscar de Bruyn-Kops.