Minister pracy Jolanta Fedak zapewniła wczoraj, że intencją kierowanego przez nią resortu jest, aby kobieta i mężczyzna, osiągając te same zarobki i przechodząc na emeryturę z podobnym stażem pracy i w tym samym wieku, mieli takie same miesięczne emerytury. - Są różne mechanizmy finansowe, które pozwalają wyrównywać emeryturę - powiedziała Fedak. To reakcja na opinie ekspertów, którzy skrytykowali projekt nowelizacji ustawy o emeryturach z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Okazało się, że przedstawione przez resort pracy przepisy spowodują wzrost dysproporcji między wysokością świadczeń wypłacanych kobietom i mężczyznom.
"To nie nasza wina"
Minister Fedak zaznaczyła, że projekt ustawy został rozesłany do konsultacji międzyresortowych przez nią, ale przygotowali go jej poprzednicy. - Działamy pod presją czasu. Musimy uchwalić go szybko, aby emerytury z OFE mogły być wypłacane od początku 2009 roku - powiedziała szefowa MPiPS. - W styczniu 2008 r. ministerstwo, po zebraniu wszystkich uwag i wysłuchaniu opinii partnerów społecznych oraz środowiska finansowego, przedstawi poprawiony projekt Radzie Ministrów - dodała. MPiPS deklaruje, że trwają prace nad mechanizmem pozwalającym na wyrównywanie wartości świadczeń bez względu na płeć.
Jolanta Fedak zapowiada, że w najbliższym czasie resort pracy nie przedstawi żadnego projektu przepisów zrównujących wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Ministerstwo będzie natomiast zachęcać kobiety do wydłużania aktywności zawodowej. - Moją intencją jest, aby każdy zbierał na swoją emeryturę jak najdłużej - stwierdziła minister.
Zakłady nie będą zadowolone