Reklama

Za równe składki - równe emerytury

Ministerstwo pracy chce, aby wszyscy zbierali jak najdłużej na swoją emeryturę. Ale projektu przepisów wyrównujących wiek emerytalny na razie nie będzie

Publikacja: 15.12.2007 09:11

Minister pracy Jolanta Fedak zapewniła wczoraj, że intencją kierowanego przez nią resortu jest, aby kobieta i mężczyzna, osiągając te same zarobki i przechodząc na emeryturę z podobnym stażem pracy i w tym samym wieku, mieli takie same miesięczne emerytury. - Są różne mechanizmy finansowe, które pozwalają wyrównywać emeryturę - powiedziała Fedak. To reakcja na opinie ekspertów, którzy skrytykowali projekt nowelizacji ustawy o emeryturach z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Okazało się, że przedstawione przez resort pracy przepisy spowodują wzrost dysproporcji między wysokością świadczeń wypłacanych kobietom i mężczyznom.

"To nie nasza wina"

Minister Fedak zaznaczyła, że projekt ustawy został rozesłany do konsultacji międzyresortowych przez nią, ale przygotowali go jej poprzednicy. - Działamy pod presją czasu. Musimy uchwalić go szybko, aby emerytury z OFE mogły być wypłacane od początku 2009 roku - powiedziała szefowa MPiPS. - W styczniu 2008 r. ministerstwo, po zebraniu wszystkich uwag i wysłuchaniu opinii partnerów społecznych oraz środowiska finansowego, przedstawi poprawiony projekt Radzie Ministrów - dodała. MPiPS deklaruje, że trwają prace nad mechanizmem pozwalającym na wyrównywanie wartości świadczeń bez względu na płeć.

Jolanta Fedak zapowiada, że w najbliższym czasie resort pracy nie przedstawi żadnego projektu przepisów zrównujących wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Ministerstwo będzie natomiast zachęcać kobiety do wydłużania aktywności zawodowej. - Moją intencją jest, aby każdy zbierał na swoją emeryturę jak najdłużej - stwierdziła minister.

Zakłady nie będą zadowolone

Reklama
Reklama

Z informacji, które wczoraj w ministerstwie pracy uzyskał "Parkiet", wynika, że nie powinniśmy spodziewać się zmian w projekcie przepisów określających zasady działania zakładów emerytalnych, które mają zająć się zarządzaniem i wypłatami środków zgromadzonych w OFE. Jak pisaliśmy niedawno, instytucje finansowe rozważające tworzenie takich zakładów, są niezadowolone z propozycji MPiPS. Dlaczego?

Jak wyliczyło ministerstwo pracy, prywatne zakłady emerytalne próg rentowności będą osiągać najwcześniej w 2030 roku, a dywidendę będą wypłacać dopiero za 60 lat. Fakt, że przez pierwsze kilkanaście lat będą nierentowne, zdaniem ekspertów, z którymi rozmawialiśmy, może spowodować, iż firmy ubezpieczeniowe nie będą decydować się na otwieranie swoich zakładów emerytalnych.

- Gdyby instytucje te miały być rentowne od samego początku, należałoby podnieść prowizje dla nich do bardzo wysokiego poziomu. Wynika to z sytuacji demograficznej: w początkowych latach działalności zakłady będą miały niewielu klientów. Z czasem sytuacja ta będzie się zmieniać. Takie jest założenie i przepisy w tej dziedzinie nie będą przez nas modyfikowane - powiedziała nam osoba związana z MPiPS.

Planowane są trzy modele wypłat części kapitałowej emerytur: indywidualny, z gwarantowanym okresem wypłat oraz emerytura małżeńska. Jak powiedziała minister Fedyk, jednorazowa wypłata nie jest w ogóle brana pod uwagę, jeżeli system ma być stabilny.

Trzy pytania do... doradcy zarządu PKPP "Lewiatan"

Jeremiego Mordasewicza

Reklama
Reklama

Kobiety żyją dłużej

Jakie zmiany należy wprowadzić w systemie emerytalnym?

Wszelkie dyskusje o zmianach w systemie emerytalnym trzeba połączyć z kwestią wieku przechodzenia na emeryturę. Jeżeli mamy wprowadzić wspólne tablice życia dla kobiet i dla mężczyzn, to znaczy, że mniej więcej przez dwa i pół roku mężczyźni będą oddawać swoje emerytury kobietom. Wtedy jednak kobiety muszą się zgodzić na zlikwidowanie przywileju wcześniejszego przechodzenia na emeryturę. Wiek emerytalny kobiet będzie wynosił 65 lat, tak jak mężczyzn. Na przykład w Danii kobiety i mężczyźni przechodzą na emerytury w wieku 67 lat. W bardzo wielu krajach ze względu na starzenie się społeczeństw podnosi się wiek emerytalny. Wydaje mi się, że tylko we Włoszech zachowano jeszcze różnice. Z tego punktu widzenia w PolKobiety powiedzą, że zrównanie wieku emerytalnego to dyskryminacja.

Kobieta, ze względów biologicznych, żyje dłużej niż mężczyzna. Ale jednocześnie dłużej zachowuje zdolność do pracy, tymczasem w tej chwili przechodzi na emeryturę o pięć lat wcześniej. W efekcie często jest tak, że kobieta pobiera emeryturę tak samo długo, jak długo pracowała i gromadziła składki. Jeżeli te okresy są takie same, to oznacza, że kobieta powinna odkładać połowę swojego wynagrodzenia. Tak nie jest, bo wszyscy płacą składki w wysokości jednej piątej uposażeń.

To co powinniśmy zrobić?

Sprawiedliwie byłoby, gdybyśmy uwzględnili, że kobiety często przerywają pracę, bo rodzą dzieci, idą na urlop macierzyński, a potem wychowawczy. Jeśli chcemy im pomóc uzyskiwać w przyszłości wyższe emerytury, to powinniśmy płacić za nie składkę w czasie urlopu wychowawczego. Wtedy kobieta nie byłaby dyskryminowana w stosunku do mężczyzn.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama