Z wczorajszej opinii prezesa Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że regulator może nie zdążyć z zatwierdzeniem nowych cenników dla spółek obrotu na przyszły rok w terminie. Chodzi o to, że prezes Mariusz Swora wydał wczoraj opinię, iż wszystkie spółki handlujące energią, które nie będą miały zatwierdzonych na czas wymaganych prawem cenników, powinny po nowym roku stosować taryfy obowiązujące do końca grudnia 2007 roku.

Dotychczas przyjmowano, że przynajmniej w przypadku czterech spółek obrotu może zaistnieć poważny problem, jeśli w styczniu 2008 roku nie będą miały zatwierdzonych nowych taryf. Chodzi o Energę, Enion, EnergięPro i Zakład Energetyczny Łódź-Teren. Spółki te, w ramach tegorocznej operacji rozdzielania działalności handlowej od sieciowej, zamiast wydzielać Operatora Systemu Dystrybucyjnego, wydzieliły ze swoich struktur część obrotową. Jak przyznało w piątek URE, przepisy nie precyzują, co się będzie działo, jeżeli po dniu 31 grudnia 2007 r. przedsiębiorstwo obrotu nie będzie miało jeszcze zatwierdzonej własnej taryfy. W związku z tym - według prezesa Swory - należy stosować te zapisy prawa energetycznego, które odnoszą się do pozostałych dziesięciu dużych spółek obrotu. - Przyjęcie przeciwnego poglądu oznaczałoby nierówne traktowanie tych czterech przedsiębiorstw - wynika z pisma rozesłanego przez URE.

10 grudnia prezes Urzędu wezwał czternaście przedsiębiorstw energetycznych do przedstawienia do zatwierdzenia taryf dla grupy taryfowej G, obejmującej przede wszystkim gospodarstwa domowe. Wszystkie czternaście przedsiębiorstw złożyło wcześniej zażalenia na postanowienia prezesa URE w sprawie wstrzymania wykonania decyzji, zwalniających je z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia. Poprzedni prezes Urzędu Regulacji Energetyki chciał, aby działalność obrotu została całkowicie zwolniona z obowiązku taryfowego.