Dalkia Polska, podmiot kontrolowany przez Dalkię International i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, ogłosiła wezwanie na wszystkie akcje grupy ciepłowniczej Praterm. Płaci po 51 zł za papier. To o ponad 13 proc. więcej niż w piątek. Wczoraj inwestorzy natychmiast zdyskontowali tę informację. Akcje Pratermu na zamknięciu notowań kosztowały, po wzroście o 10,5 proc., 49,8 zł. Zapisy na papiery warszawskiej grupy ciepłowniczej ruszają 28 grudnia i potrwają do 14 lutego przyszłego roku. Operacja uda się, o ile Dalkia uzyska co najmniej 50 proc. kapitału plus jedna akcja i uzyska zgodę UOKiK. Wezwanie obsługuje ING Securities.
Dalkia: to świetna propozycja
Plany Francuzów okazały się sporym zaskoczeniem dla akcjonariuszy i przedstawicieli Pratermu. - Polska jest dla nas bardzo ważnym rynkiem - tłumaczyła decyzję o wezwaniu Marie-Francoise Pepin, prezes Dalkii Polska. Przypomnijmy, że gracz ten działa na naszym rynku od 10 lat. W tym czasie spółka przejęła sieć ciepłowniczą i elektrociepłownie w Poznaniu i Łodzi.
Zaproponowana cena oznacza, że inwestor wycenił grupę na 527 mln zł. - To odpowiada 2,8-krotności prognozowanych przez Praterm przychodów na ten rok. Dlatego uważam, że propozycja jest niezwykle atrakcyjna. Proszę pamiętać, że w branży energetycznej przejmowane przedsiębiorstwa wyceniane są od 100 do 200 proc. rocznych obrotów - podkreśliła szefowa firmy.
Biorąc pod uwagę, że w ostatnim czasie klimat inwestycyjny na giełdzie osłabł, a notowania spadały, taka oferta ma szansę powodzenia. Wszystko zależeć więc będzie od reakcji funduszy emerytalnych i inwestycyjnych oraz graczy indywidualnych. Na razie Dalkia może liczyć na fundusze Nova Polonia i NFMO (mają 21,4 proc. kapitału).