"Trwa wyczekiwanie na spadki cen mieszkań, których spodziewamy się w 2008 roku. Nie będą one jednak przekraczały średnio 5 proc." - piszą analitycy Domu Inwestycyjnego BRE Banku w najnowszym raporcie o rynku deweloperskim.
Specjaliści brokera zwracają uwagę, że deweloperzy podpisują nawet o połowę mniej umów niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Klienci wolą bowiem teraz zaczekać, aż mieszkania zostaną wybudowane. Reakcja deweloperów była natychmiastowa: w III kwartale, pierwszy raz od czterech lat, nie wykorzystali wszystkich pozwoleń na budowę. Choć podaż mieszkań jest mało elastyczna w krótkim okresie, dlatego też zmniejszenie popytu będzie skutkować obniżką cen, to jednak w długim okresie liczba sprzedawanych mieszkań może zostać ograniczona, a to znowu może doprowadzić do wzrostu ich cen.
W raporcie z 11 grudnia DI BRE Bank wydał rekomendację "kupuj" zarówno dla akcji Domu Development, J. W. Construction Holding, jak i Polnordu. Cenę docelową pierwszej firmy wyznaczył na 136,5 zł przy kursie równym 112 zł (wczoraj wyniósł 101 zł). Spodziewa się, że zarobek netto dewelopera kierowanego przez Jarosława Szanajcę sięgnie w tym roku 203,9 mln zł.
Zdaniem brokera, walory JWCH mogą natomiast podrożeć do 51,4 zł. W dniu wydania rekomendacji kosztowały 42,6 zł, a wczoraj - 43,37 zł. Szacowany przez DI BRE Banku zysk netto firmy kontrolowanej przez Józefa Wojciechowskiego wyniesie w tym roku 146,3 mln zł.
Cenę docelową akcji Polnordu dom maklerski wyznaczył na 202,3 zł, przy kursie równym 130,2 zł (we wtorek wyniósł 136 zł). Szacuje, że deweloper zarobi w tym roku na czysto 103,2 mln zł.