Największy na świecie dom maklerski Goldman Sachs odnotował w czwartym kwartale wzrost zysku o 2 proc., dzięki większym przychodom z bankowości inwestycyjnej i wpływom ze sprzedaży elektrowni.
Zysk netto spółki wzrósł do 3,22 mld USD w ciągu trzech miesięcy, zakończonych 30 listopada z 3,15 mld USD w takim samym okresie przed rokiem. Analitycy spodziewali się wyniku na poziomie 3,14 mld USD.
Przychody Goldman Sachs wzrosły o 14 proc., do 10,7 mld USD. Zwrot z kapitału, miernik pokazujący, jak efektywnie spółka reinwestuje zyski, wyniósł w czwartym kwartale 34,6 proc.
Goldman kierowany przez prezesa Lloyda Blankfeina po raz czwarty z rzędu pobił rekord zysków na Wall Street, wychodząc obronną ręką z zapaści na rynku kredytów hipotecznych, która pozbawiła stanowisk szefów Merrill Lyncha, Citigroup i UBS. To umacnia Goldmana na pozycji najlepszego banku inwestycyjnego.
Przed tygodniem czwarta pod względem wielkości firma z tej branży Lehman Brothers poinformowała o spadku zysku w czwartym kwartale o 12 proc. i ostrzegła, że straty z rynku kredytów hipotecznych o podwyższonym ryzyku będą odczuwalne również w przyszłym roku. Analitycy prognozują, że dwa inne giganty z Wall Street, Morgan Stanley i Bear Stearns, poinformują jeszcze przed świętami o pierwszych w historii kwartalnych stratach. Merrill Lynch opublikuje raport w styczniu.