Reklama

Kompania Węglowa zastrajkuje

Środowe rozmowy górniczych związków z zarządem Kompanii Węglowej w sprawie podwyżki płac zakończyły się fiaskiem. 7 stycznia ma rozpocząć się strajk generalny

Publikacja: 20.12.2007 06:51

Na pierwszy poniedziałek stycznia związkowcy zapowiedzieli początek strajku generalnego we wszystkich kopalniach spółki. Chcą, by w rozwiązanie konfliktu włączył się rząd, przynajmniej - jak mówili - jako "pozytywny mediator". Związki chcą m. in., aby w przyszłym roku płace w Kompanii Węglowej wzrosły średnio o co najmniej 14 proc. Zarząd proponuje 11 proc. Żądają też większych podwyżek jeszcze w tym roku i jednorazowych świadczeń.

- Jako że istnieje realne zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego kraju, bo elektrownie mają bardzo niskie zapasy węgla, od tego momentu tym konfliktem powinien zainteresować się rząd - powiedział po trwających z przerwami cały dzień rozmowach szef górniczej Solidarności Dominik Kolorz. Prezes Kompanii Węglowej Grzegorz Pawłaszek uważa, że spór toczy się między związkami a zarządem firmy, a nie rządem. Proponował dalsze rozmowy przy udziale mediatora. Związkowcy odrzucili tę propozycję i mówili, że nie wyobrażają sobie dalszych rozmów z zarządem kierowanym przez Pawłaszka. Sierpień 80 chce jego odwołania.

- Pole do kompromisu jest cały czas. Jest jeszcze kilkanaście dni na to, żeby się porozumieć. Ale myślę, że z tymi panami sekwencja rozmów się już wyczerpała - powiedział Kolorz.

Choć podczas środowych rozmów, podjętych w dwa dni po 24- godzinnym strajku w kopalniach, obie strony składały nowe propozycje, najważniejsze rozbieżności pozostały. Związkowcy wyliczyli, że spełnienie ich żądań będzie kosztować ponad 600 mln zł, i uważają, że firmę na to stać.

Zarząd odpowiada, że przyjęcie propozycji związków oznacza ponad 300 mln zł strat firmy w przyszłym roku.

Reklama
Reklama

Zarząd Kompanii Węglowej, który już wcześniej zwiększył skalę możliwego wzrostu płac w 2008 r. z 10 do 11 proc., w środę zaproponował, by w ramach tych 11 proc. pieniądze podzielić tak, żeby grupa 23 tys. najciężej pracujących górników dołowych otrzymała ponad 14 proc., a pozostali od 4 do 10 proc. Związkowcy twierdzą, że to za mało.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama