15 z 68 sprawozdań półrocznych największych giełdowych spółek za pierwsze półrocze 2007 r. zawierało zastrzeżenia biegłego rewidenta - wynika z analiz firmy doradczej Ernst & Young. 18 kolejnych zawierało objaśnienie audytora. W przypadku 28 przeglądów półrocznych potrzebna była modyfikacja ich treści.
Według ekspertów E&Y, statystyki polskiego rynku kapitałowego są pod tym względem dużo gorsze niż bardziej rozwiniętych giełd zachodnich. Zarówno w Londynie, Frankfurcie, jak i w Nowym Jorku żadna z 10 największych notowanych tam spółek nie modyfikowała półrocznego sprawozdania.
- Duża liczba poprawek dowodzi, że polskie firmy powinny popracować nad księgowością i systemem raportowania. Jakość sprawozdań będzie w przyszłości odgrywać coraz większą rolę dla inwestorów - w miarę rozwoju Giełdy Papierów Wartościowych - komentuje Sebastian Łyżwa, partner w dziale audytu Ernst & Young.
Zastrzeżenie biegły rewident może złożyć, jeżeli np. liczby z raportu spółki nie znajdują odzwierciedlenia w księgach firmy. Uwagi audytora pojawiają się także często przy wątpliwościach związanych ze skalą zawiązywanych przez spółkę rezerw czy sposobie przekazywania nierozdzielonego zysku na kapitał. Objaśnienia audytora potrzebne są, kiedy spółka sama nie wyjaśniła, skąd się biorą niektóre rozliczenia.
Według ekspertów E&Y, słaba jakość przeglądów półrocznych sugeruje, że podobne uwagi dotyczyć mogą raportów na koniec roku. - Z doświadczenia wiemy, że wiele błędów się powtarza - tłumaczy S. Łyżwa.