Mostostal Export zdobył kolejne zlecenie na rynku rosyjskim. Chodzi o budowę kompleksu handlowego w Rybińsku. Kontrakt ma wartość 11,2 mln dolarów (28,1 mln zł) i będzie realizowany w przyszłym roku. Informacja nie zrobiła jednak większego wrażenia na graczach giełdowych. Wczoraj akcje spółki wyceniono na 4,11 zł, po spadku kursu o 1,7 proc.
- Umowę podpisaliśmy z prywatnym inwestorem, który do połowy stycznia wpłaci zaliczkę. Planujemy w lutym wejść już na plac budowy - mówi Michał Skipietrow, prezes warszawskiej firmy. Szef Mostostalu z optymizmem patrzy na styczeń. - Są spore szanse, że zdobędziemy wtedy dwa kolejne zlecenia. Jedno na rynku krajowym, a drugie z zagranicy - zapowiada. Nieoficjalnie mówi się o tym, że wartość pierwszej z umów może przekroczyć kilkadziesiąt milionów złotych, a drugiej ponad 60 mln dolarów (150 mln zł).
Zdobycie tych umów istotnie zwiększyłoby portfel zleceń, który już teraz przekracza znacząco 200 mln zł. Mostostal czeka też na decyzję Komitetu Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, który ubezpieczyłby kontrakt z ZAO ANTA o wartości ponad 150 mln zł. - Mam sygnały, że Komitet zbierze się jeszcze w tym roku - twierdzi M. Skipetrow.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Mostostal nie zdąży z wyborem inwestora strategicznego do końca tego roku. Wcześniej szef spółki chciał w tym terminie zakończyć ostateczne rozmowy z czterema potencjalnymi inwestorami. Wśród zainteresowanych podmiotów są zarówno firmy krajowe, jak i zagraniczne.
- Spotkania z inwestorami nadal trwają. W styczniu będziemy dla przykładu gościć firmę z Unii Europejskiej, która chciałaby razem z nami startować w przetargach infrastrukturalnych - zapowiada prezes. Dodaje, że ostateczną nazwę zwycięzcy poznamy z chwilą publikacji umowy przedwstępnej. Wcześniej Mostostal przyznał, że chce sfinalizować całą operację wraz z podwyższeniem kapitału o co najmniej 60 mln zł, do końca czerwca 2008 roku.