Reklama

Mały ruch na akcjach UniCredit, ale prestiż giełdy rośnie

Notowany od wczoraj UniCredit jest największą spółką na warszawskim parkiecie. Tymczasem klienci rozliczają Bank Pekao z błędów popełnionych przy fuzji

Publikacja: 21.12.2007 07:39

Wczoraj na warszawskiej giełdzie zadebiutował Bank UniCredit - drugi co do wielkości bank w strefie euro. Kurs odniesienia ustalono na 20,25 zł. Tymczasem na początku sesji notowania UCI poszybowały w górę o ponad 50 proc., na chwilę przekraczając poziom 30 zł. Już po kilku minutach ceny wróciły do "normalnego" poziomu. Na zamknięciu za walory UCI płacono 20,1 zł. - Dzięki wystrzałowi kursu na początku notowań UniCredit na kilka minut stał się największym bankiem w Europie pod względem kapitalizacji - zażartował Marek Juraś, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.

Jednak ani analitycy, ani zarządzający funduszami nie widzą racjonalnego wytłumaczenia dla tego nagłego wzrostu cen akcji włoskiego banku. Juraś tłumaczy, że mógł to być efekt aktywności indywidualnych inwestorów. - Rynek jest teraz dość chwiejny, a koniec roku to nie najlepszy moment na debiut - powiedziała Marta Czajkowska z KBC Securities. Teraz podstawową kwestią jest to, czy w handel włączą się m.in. OFE. Dla nich zakup akcji UCI może być szansą na dywersyfikację portfeli.

Bez zachwytu

Debiut UCI został uznany za jedno z najważniejszych dla warszawskiej giełdy wydarzeń w kończącym się roku. Ludwik Sobolewski, prezes GPW, spodziewa się, że dzięki obecności UCI i znacznemu zwiększeniu kapitalizacji giełda przyciągnie spółki zagraniczne, przede wszystkim z Europy Zachodniej. Jednak rynek zaskoczyły duże wahania cen akcji oraz mała płynność. Zapytany przez dziennikarzy Ludwik Sobolewski przyznał, że z tych powodów debiut go trochę rozczarował oraz, że zastanawiające jest to, dlaczego płynności nie zapewnił animator oraz dwa domy maklerskie, należące do grupy UniCredit.

UCI nie chce resztówki

Reklama
Reklama

W rękach Skarbu Państwa cały czas znajduje się 4 proc. akcji Pekao. Zapytany o to, czy UCI zamierza ten pakiet odkupić, prezes Alessandro Profumo stwierdził, że bank nie planuje w przyszłym roku rozmów z polskimi władzami na ten temat.

Niezadowoleni klienci

biura maklerskiego

Podczas gdy na giełdzie świętowano debiut UCI, należący do niego Bank Pekao przygotowuje się do spotkania z inwestorami poszkodowanymi w wyniku niedawnej fuzji. Jutro ma się odbyć spotkanie z przedstawicielami Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, do którego zwrócili się poszkodowani klienci biura maklerskiego Pekao. SII skierowało także pismo do KNF.

Już wcześniej pisaliśmy o tym, że kilkudziesięciu inwestorów zgłosiło się do SII, twierdząc, że przez kilka dni po fuzji nie mieli dostępu do swoich kont, nie mogli wykonywać operacji na swoich papierach i nie byli w stanie składać zleceń za pośrednictwem biura maklerskiego, bo tam również system nie działał. Na dodatek wszyscy klienci utracili historię konta. SII chce domagać się rekompensat - m.in. możliwości nieodpłatnej zmiany biura, a przede wszystkim przywrócenia historii rachunków.

Przedstawiciele Pekao twierdzą, że do spotkania doszło z ich inicjatywy. - Chcemy wyjaśnić bieżącą sytuację. Wszelkie utrudnienia dotyczące logowania do systemu zostały usunięte - powiedział Robert Moreń, rzecznik prasowy banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama