Od dzisiaj roczna stopa kredytowa w Chinach jest wyższa o 0,18 pkt proc. i wynosi 7,47 proc., co jest jej najwyższym poziomem od dziewięciu lat. Stopa depozytowa została podniesiona o 0,27 pkt, do 4,14 proc.
To już szósta w tym roku podwyżka stóp w Chinach i po raz trzeci tamtejszy bank centralny bardziej podniósł stopę depozytową niż kredytową. Ma to zachęcić Chińczyków, by oszczędzali zamiast spekulować na rynku nieruchomości czy giełdach, co jest kolejną próbą przyhamowania wzrostu cen aktywów.
Spowolnienia nie widać
Dotychczasowe próby okazały się nieskuteczne. Ani 5-krotne podnoszenie kosztów kredytu, ani 10-krotne zwiększanie obowiązkowych rezerw w bankach komercyjnych. Wciąż chińskiej gospodarce grozi przegrzanie. W listopadzie ceny konsumpcyjne wzrosły o 6,9 proc. i był to poziom stopy inflacji najwyższy od 1996 r. Nieruchomości drożały najszybciej od dwóch lat, a główny indeks giełdowy wzrósł w tym roku bardziej niż dwukrotnie.
Wyższe stopy mogą też wzmocnić kurs juana, zwłaszcza że banki centralne w USA, Europie i gdzie indziej obniżają stopy lub nie zmieniają ich, chcąc pomóc gospodarce.