Reklama

Trzech tenorów w razie kryzysu

Najważniejsze instytucje dla polskiego rynku finansowego podpisały w piątek poufne porozumienie precyzujące sposób działania w razie kryzysu. Tak oto powstał Komitet Stabilności Finansowej

Publikacja: 22.12.2007 08:56

Po żmudnych i trzymanych w tajemnicy negocjacjach Ministerstwo Finansów doprowadziło w piątek do porozumienia z Narodowym Bankiem Polskim i Komisją Nadzoru Finansowego w sprawie utworzenia Komitetu Stabilności Finansowej. Precyzuje ono sposób działania na wypadek kryzysów na rynku. Choć treść porozumienia jest tajna, wiadomo, że w awaryjnej sytuacji spotkają się: szef MF, prezes NBP i przewodniczący KNF. Dlatego też Komitet został już określony przez pracowników resortu jako "koncert trzech tenorów".

Drugie podejście

Nie jest to pierwsza próba utworzenia Komitetu. W lipcu, przy okazji próby opóźnienia fuzji nadzorów bankowego i finansowego, MF wpisało do projektu nowelizacji ustawy o KNF schemat działania KSF. Ostatecznie zmiany w prawie nie spodobały się nowej koalicji PO-PSL i projekt upadł w Sejmie.

Niemniej jednak obowiązek utworzenia Komitetu - i to najlepiej z początkiem 2008 r. - nałożyła na nas Komisja Europejska. Dlatego też ministerstwo szybko starało się doprowadzić do zgody wszystkich trzech stron. Podpisane w piątek "porozumienie o współpracy na rzecz wspierania stabilności krajowego systemu finansowego" precyzuje m. in., w jaki sposób będą zwoływane posiedzenia Komitetu (chodzi o to, aby zachować rozmowy w tajemnicy) i jakimi sprawami KSF miałby się zajmować.

Te same prerogatywy

Reklama
Reklama

Resort finansów zapewniał zarówno NBP, jak i KNF, że prerogatywy tych instytucji nie zostaną naruszone. Tak więc to Komisja decydować będzie o wstrzymywaniu obrotu giełdowego akcjami spółek, a od nowego roku kontrolować banki. W rękach NBP będą decyzje dotyczące płynności sektora bankowego i skupowanie walut na rynku. Natomiast MF dalej odpowiadać będzie za emisję obligacji.

Komitet zapewnić ma natomiast koordynację działań tych trzech instytucji. - Możemy sobie wyobrazić sytuację, że środki NBP będą niewystarczające, aby ratować sytuację. Wtedy to może zaistnieć potrzeba zasilenia sektora finansowego ze środków publicznych - tłumaczą nam osoby biorące udział w negocjacjach.

Komitet bez zaplecza

Podpisanie porozumienia poprzedziły prace zespołów roboczych. Wypracowanie wspólnego stanowiska nie było łatwe. Tajemnicą poliszynela są animozje między szefem NBP a przewodniczącym KNF. M.in. dlatego nie udało się w umowie wprowadzić podziału Komitetu na część decyzyjną i część techniczno-operacyjno-doradczą. MF chciało, by niezależnie od "trzech tenorów" działał także podkomitet, złożony z przedstawicieli szerszego grona instytucji finansowych. Jego zadaniem byłyby wymiana informacji i monitoring sytuacji na rynkach finansowych. Resort chciał, by podkomitet spotykał się raz na miesiąc, a sam Komitet - niezależnie od ewentualnych kryzysów - raz na kwartał. Ostatecznie jednak porozumienie tego nie przewiduje.

Niezależnie od porozumienia, ministerstwo rozpoczęło prace nad ustawowym rozwiązaniem, dzięki którym Komitet pojawiłby się na stałe w prawie.

Ostatni poważny kryzys w sektorze bankowym w Polsce zdarzył się w 2000 r., kiedy upadł Bank Staropolski. Poważny kryzys budżetowy mieliśmy w 2001 r., kiedy słabe wpływy do kasy państwa wymusiły zwiększenie deficytu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama