Po żmudnych i trzymanych w tajemnicy negocjacjach Ministerstwo Finansów doprowadziło w piątek do porozumienia z Narodowym Bankiem Polskim i Komisją Nadzoru Finansowego w sprawie utworzenia Komitetu Stabilności Finansowej. Precyzuje ono sposób działania na wypadek kryzysów na rynku. Choć treść porozumienia jest tajna, wiadomo, że w awaryjnej sytuacji spotkają się: szef MF, prezes NBP i przewodniczący KNF. Dlatego też Komitet został już określony przez pracowników resortu jako "koncert trzech tenorów".
Drugie podejście
Nie jest to pierwsza próba utworzenia Komitetu. W lipcu, przy okazji próby opóźnienia fuzji nadzorów bankowego i finansowego, MF wpisało do projektu nowelizacji ustawy o KNF schemat działania KSF. Ostatecznie zmiany w prawie nie spodobały się nowej koalicji PO-PSL i projekt upadł w Sejmie.
Niemniej jednak obowiązek utworzenia Komitetu - i to najlepiej z początkiem 2008 r. - nałożyła na nas Komisja Europejska. Dlatego też ministerstwo szybko starało się doprowadzić do zgody wszystkich trzech stron. Podpisane w piątek "porozumienie o współpracy na rzecz wspierania stabilności krajowego systemu finansowego" precyzuje m. in., w jaki sposób będą zwoływane posiedzenia Komitetu (chodzi o to, aby zachować rozmowy w tajemnicy) i jakimi sprawami KSF miałby się zajmować.
Te same prerogatywy