Reklama

GPW liczy się w grze o Lublanę

Cena słoweńskiej giełdy rośnie, ale nie zraża to potencjalnych kupców. Najlepsza oferta może zostać wybrana już w styczniu

Publikacja: 27.12.2007 06:53

Warszawska Giełda Papierów Wartościowych jest w ścisłej czołówce wyścigu o kontrolę nad operatorem parkietu w Lublanie - dowiedział się "Parkiet". Za prawie dwie trzecie akcji firmy trzeba będzie wyłożyć kilkadziesiąt milionów dolarów. Gra wydaje się warta świeczki, bo przejęcie spółki mogłoby ułatwić dalszą ekspansję na Bałkanach.

Do kupienia 64 proc. akcji

Przed trzema tygodniami dwudziestu z trzydziestu udziałowców spółki Ljubljanska Borza (LJBE) zdecydowało o sprzedaży należących do nich papierów. Jak mówi "Parkietowi" Damir Cavnik, prezes Stowarzyszenia Akcjonariuszy LJBE, ostatecznie na sprzedaż pójdzie 64 proc. akcji. Ich właściciele chcą odstąpić je operatorowi dużego europejskiego parkietu, który pomógłby w modernizacji słoweńskiej giełdy. Oprócz innych regionalnych potentatów do gry przystąpiła GPW, która zapoznała się już z dokumentami dostarczonymi przez Lublanę. Przed przystąpieniem do drugiego etapu rozmów Słoweńcy, wspomagani przez firmę doradczą Arkas, wybiorą kilka ofert. Udało nam się ustalić, że wśród trzech rywali z największymi szansami jest polska giełda. Ale jest też prawdopodobnie Wiener Boerse, co zapowiada ostrą konkurencję.

5-6 poważnych ofert

- Na razie mogę powiedzieć, że otrzymaliśmy pięć - sześć poważnych ofert od regionalnych i lokalnych operatorów - mówi Andrej Zejn, jeden z właścicieli Arkasa. Oficjalnie zainteresowanie kupnem LJBE wyrazili Polacy i Austriacy. Wiadomo, że duży apetyt na wejście na Bałkany miał też skandynawski OMX, który już rok temu złożył pierwszą ofertę. Wśród pozostałych chętnych media wymieniały giełdy niemiecką i grecką. Cena, jaką spodziewają się otrzymać akcjonariusze za udziały LJBE, w ostatnich dniach wyraźnie wzrosła, na czym zaważyły dwa czynniki. Po pierwsze: świetne wyniki spółki za rok finansowy 2007 (wzrost zysku o 127 proc. do 1,88 mln euro). Po drugie - zawarte niedawno porozumienie o sojuszu bałkańskich giełd.

Reklama
Reklama

Bałkany Zachodnie łączą siły

W "Memorandum o Partnerstwie" Lublana, Belgrad, Zagrzeb i Skopje zobowiązały się do współpracy mającej na celu ściągnięcie do byłej Jugosławii międzynarodowego kapitału. Chcą doprowadzić do utworzenia regionalnych funduszy, które miałyby pozyskiwać zagraniczne pieniądze na inwestycje. Zapowiadają wspólne konferencje z okazji dużych ofert publicznych, uruchomienie jednej strony internetowej i stworzenie "porównywalnych indeksów". Chcą w końcu wprowadzić na rynki wspólne produkty strukturyzowane.

Przedsięwzięcie nie powinno opóźnić sprzedaży lublańskiego parkietu. Wręcz przeciwnie - może podnieść jego atrakcyjność dla ekspansywnych graczy w rodzaju GPW, Wiener Boerse czy OMX. - W ten sposób nabywca mógłby ułatwić sobie rozwój na następnych rynkach - uważa Damir Cavnik.

Większe apetyty

W tej sytuacji akcjonariusze LJBE zwiększają oczekiwania wobec oferentów. Jak mówi Uros Marter z Arkasa, 30 mln euro za 64 proc. spółki, wyliczane na podstawie wyników finansowych, to dużo za mało. - Giełdy w regionie zyskują na wartości i to powinno odbić się na cenie, ale trzeba brać pod uwagę perspektywy na przyszłość - mówi "Parkietowi" prezes GPW Ludwik Sobolewski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama