Reklama

Link4 Life dostanie dodatkowe pieniądze

Z Arkadiuszem Lew-Kiedrowskim, prezesem Link4, rozmawia Zbigniew Baranowski

Publikacja: 27.12.2007 07:11

W III kwartale Link4 TU miał około 0,3 mln zł straty netto. Jaki jest tego powód, skoro zysk brutto zwiększył się w tym okresie o blisko 0,5 mln zł? Zawiązaliście jakieś dodatkowe rezerwy?

Zawiniły tu głównie niższe przychody z lokat. Chodzi o pogorszenie sytuacji na warszawskiej giełdzie. Nie dotyczyło to jeszcze II kwartału, natomiast w III zyski faktycznie były mniejsze, niż planowaliśmy w biznesplanie. Jednak bardzo ważne jest, że po trzech kwartałach nadal mamy dodatni wynik techniczny. Tu nadal jesteśmy na plusie.

Ale wynik techniczny w III kwartale w porównaniu z II kwartałem także spadł, co oznacza, że także w działalności ubezpieczeniowej było jakieś zawirowanie...

Zaobserwowaliśmy większą liczbę szkód po wakacjach.

Co to dokładnie znaczy?

Reklama
Reklama

Chodzi np. o długie weekendy, kiedy wzrasta liczba ofiar wypadków drogowych i stłuczek. Wypłata odszkodowań z nimi związanych obciąża oczywiście wynik techniczny. Ja bym się jednak nie przejmował fluktuacją wyników kwartał do kwartału. Dla firmy majątkowej sprzedającej polisy komunikacyjne jest to normalne zjawisko. Najważniejsze będzie, jak firma wygląda rok do roku, i tu myślę, będziemy mieli się czym pochwalić.

Ale po wakacjach nie było długich weekendów...

Mówimy o trzecim kwartale: lipiec-wrzesień. Sądzimy, że mogło chodzić po prostu o więcej wyjazdów wakacyjnych. We wrześniu niektórzy jeszcze wracali z wakacji, a inni nadal wyjeżdżali na weekendy, chcąc przedłużyć okres urlopowy do maksimum.

Jaki procent aktywów macie ulokowany na giełdzie?

Link4 TU podlega ograniczeniom ustawy ubezpieczeniowej, która nakłada na towarzystwa ubezpieczeń limity inwestycyjne. W chwili obecnej Link4 lokuje około 6 proc. inwestycji w akcjach notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Większość aktywów ulokowana jest w bezpiecznych instrumentach, obligacjach, chociaż one także w ostatnim okresie nie przynosiły dobrych zwrotów.

W jaki sposób Link4 rozwiązał sprawę podatku Religi?

Reklama
Reklama

Jeżeli klient kupuje samo OC, to ta cena jest wyższa o 12 proc., czyli o wielkość ryczałtu zaproponowanego przez resort zdrowia. Jeśli natomiast zdecyduje się dodatkowo zakupić od tego ubezpieczenia polisę NNW, nie odczuje zmiany.

Jaki procent klientów Link decyduje się na zakup samego OC?

Nie jest to znacząca liczba. Zdecydowana większość naszych klientów dokonuje zakupów OC z opcjami dodatkowymi, czyli np. NNW.

Czyli podatek nie wpłynie na Wasze wyniki?

Nasze wyniki nie będą zagrożone z tego powodu. Moglibyśmy się obawiać, gdybyśmy wzięli ciężar całego podatku na siebie.

Jakie macie szacunki odnośnie do wyników i przypisu na koniec roku? Jeśli dokonamy prostego podsumowania, można się spodziewać składki na poziomie 200-220 mln zł.

Reklama
Reklama

Myślę, że przypis powinien wynieść około 220-230 mln zł. Co do samych wyników, to trudno jeszcze dokładnie powiedzieć. Na pewno wpłyną na nie wydatki marketingowe, które tradycyjnie w okresie świątecznym się zwiększają. Trzeba pamiętać także, że mamy teraz okres zimowy i większą liczbę szkód - to także w istotny sposób wpływa na ostateczne rezultaty.

Koszty, zwłaszcza administracyjne, rosną w Link4 dość szybko. Dlaczego?

Duży wpływ na koszty administracyjne mają koszty wynagrodzeń. Jest duża presja na ich wzrost. Poza tym cały czas zwiększamy zatrudnienie, co jest związane z rozwojem naszej firmy. Rynek rośnie w tempie 9 proc., a my rośniemy w tempie 30 proc. Aby obsłużyć tak szybko rosnący biznes, konieczne jest zwiększanie zatrudnienia - zarówno w zespołach sprzedażowych, jak i serwisowych. W tym momencie zatrudniamy około 600 osób.

Lokaty w jednostkach zależnych wzrosły po III kwartale z 1 mln zł do prawie 7 mln zł. Czy chodzi tu o Link4 Life? Ile już wydaliście na tę spółkę?

Ma to związek przede wszystkim z naszą spółką zależną, która zajmuje się oprogramowaniem. To jeden z elementów naszej strategii grupowej. Wydzieliliśmy spółkę, która zajmuje się naszym systemem ubezpieczeniowym, jego rozwojem. Powstała ona półtora roku temu, by świadczyć usługi nie tylko dla nas w Polsce, ale także dla firm z grupy w innych krajach.

Reklama
Reklama

W ilu krajach działa ta firma?

W Polsce, Czechach i Rosji. Planowany jest rozwój w kolejnych państwach regionu.

Z Waszych danych na I półrocze wynika, że macie 99 proc. udziałów w polskim rynku direct? Czy coś się zmieniło od tego czasu? Pojawiło się wielu konkurentów.

Nie mamy aktualnych danych na ten temat. Tamte dane były szacowane przed pojawieniem się kilku nowych graczy. Na razie jednak nie wydaje mi się, byśmy jakoś ucierpieli, jeśli chodzi o udziały rynkowe. Oczywiście są pewne problemy z liczeniem tego, bo tylko my spośród firm direct publikujemy pełne dane zgodnie z wymogami KNF, nie będąc oddziałem zagranicznej spółki.

Kilku Waszych rywali zapowiadało ostatnio, że walczy o 20-25 proc. rynku direct. Nie obawiacie się, że odbiorą Wam część tortu?

Reklama
Reklama

Jeśli podsumowalibyśmy te zapowiedzi, to okazałoby się, że mielibyśmy 300 proc. rynku. Nasi rywale chcą sobie po prostu dodać trochę odwagi przed walką. Tak to można jedynie skomentować. Oczywiście każda z tych firm opiera na czymś innym swoje strategie. Trudno powiedzieć, czy będą one zrealizowane, czy nie. CU np. kieruje polisy komunikacyjne do swoich klientów życiowych. Trudno powiedzieć, czy to się uda. Wcześniej były próby sprzedawania w CU produktów komunikacyjnych tradycyjnymi kanałami, jednak z jakichś powodów ten pomysł upadł. Być może kanał direct będzie lepszym sposobem. Liberty z kolei buduje swoją strategię na doświadczeniach z zagranicy. Każda z tych firm ma jakieś przesłanki, dzięki którym zamierza osiągnąć sukces. Naszą przewagą jest to, że jesteśmy już na rynku od kilku lat. Mamy zbudowany pokaźny portfel klientów, którzy z roku na rok do nas wracają. Nie musimy w stu procentach opierać się na nowej sprzedaży, na co skazani są obecnie nasi konkurenci.

Nie obawiacie się wojny cenowej w tym kanale?

Jeśli będzie wojna cenowa, to raczej z tradycyjnymi ubezpieczycielami, nie między directami. My na koniec 2007 roku będziemy mieli około 2 proc. rynku komunikacyjnego. Odbieranie nam klientów jest nieopłacalne. Tu nie jest to pole, na którym warto toczyć bitwę. Lepiej zaatakować dużych graczy, np. PZU lub Wartę, która ma 10 proc. rynku komunikacyjnego. Jeśli takiej firmie uda się odebrać jedną dziesiątą udziałów w rynku, to już jest całkiem pokaźna grupa klientów. Poza tym tak naprawdę bardzo nas cieszy pojawienie się kolejnych graczy, bo oni wszyscy razem oswajają klientów z nową formą kontaktu z firmami ubezpieczeniowymi. To także działa na naszą korzyść.

Jakie jest zaangażowanie w procentach majątkowego Link4 TU w kapitale Link4 Life?

W tej chwili jesteśmy właścicielem 75 proc. akcji Link4 Life, a 25 proc. należy do współwłaściciela Link4, czyli spółki Global Direct Insurance Investment.

Reklama
Reklama

Czy to docelowa struktura?

Docelowo Link4 będzie właścicielem 100 proc. akcji spółki życiowej. To nastąpi, gdy będziemy dysponować odpowiednim kapitałem. Jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to powinno to nastąpić po zamknięciu roku.

Kapitał firmy życiowej to 16 mln zł, będziemy musieli uzupełnić brakującą kwotę wynikającą z parytetu posiadanych akcji.

Link4 Life ma wyjść ponad kreskę po czterech latach działalności. Kapitały własne spółki wynoszą 16 mln zł. Czy Link4 wystarczy pieniędzy na utrzymanie tej spółki? Zwłaszcza że firma majątkowa sama niedawno zaczęła pokazywać zyski.

W tym roku Link 4 jest już firmą dochodową. Zakładamy, że tak będzie też w przyszłości, dlatego nie obawiamy się o losy firmy życiowej.

Rozważacie jakieś dokapitalizowania Link4 Life?

Tak. Aby uzyskać zgodę KNF na działalność ubezpieczeniową naszej życiowej firmy, musieliśmy przedstawić Komisji biznesplan na trzy lata. Zakładamy w nim szybki rozwój tej firmy, ale będzie on wymagał oczywiście kolejnych zastrzyków pieniędzy. Zawiera się w nim także plan dokapitalizowywania firmy, który zresztą został zaakceptowany przez KNF. Pierwsze dokapitalizowanie nastąpi już w przyszłym roku kalendarzowym.

Na jaką kwotę?

Nie mogę tego zdradzić.

Jakie produkty będziecie sprzedawać przez Link4 Life?

Przede wszystkim chcemy skupić się na ochronie. W drugiej połowie roku wprowadzimy polisy z UFK. Z badań wynika, że niewielu ludzi posiada ubezpieczenie na życie, ale nie oznacza to, że nie ma takiej potrzeby. My tę potrzebę chcemy zaspokajać.

Dziękuję za rozmowę. fot. a.w.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama