Tego dawno nie było. Już dwa fundusze akcji pokazały ujemne roczne stopy zwrotu: Fortis Akcji -2,3 proc. i KBC Portfel Akcyjny -0,91 proc. Zresztą nie chodzi tylko o bycie pod kreską. Jeżeli spojrzeć na wyniki funduszy lokujących w walorach polskich spółek, tak małych - w przeważającej części jednocyfrowych - zysków za okres ostatnich 12 miesięcy nie było od kilkudziesięciu miesięcy.
Klienci TFI nie wiedzą, co czynić, analitycy zastanawiają się, co ci pierwsi zrobią, a towarzystwa funduszy inwestycyjnych drżą o przyszłość swoich aktywów.
Prawdziwego zarządzającego
poznasz w bessie...
- Minusowe roczne stopy zwrotu niektórych funduszy dowodzą tego, że klienci TFI powinni być uważni przy wyborze konkretnego produktu. Należy skupiać się na tym, jak zarządzający funduszem akcji radzi sobie w trudnych giełdowych czasach - komentuje Emil Szweda, analityk Open Finance. Co do tego, czy niskie na tle konkurencji roczne stopy zwrotu (poza tymi minusowymi, np. Millennium Akcji 1,09 proc. czy PZU Akcji Krakowiak 2,45 proc. przy średniej dla wszystkich funduszy lokujących w akcjach notowanych na warszawskim parkiecie na poziomie 7,8 proc.) są wynikiem złej jakości zarządzania w ogóle, czy jedynie jednej nietrafnej decyzji, zdania są podzielone. - Przyczyn słabych wyników funduszy trzeba poszukiwać raczej w ogólnym braku ostrożności zarządzających. Ewentualnie... w wyjątkowo długookresowych decyzjach - komentuje Emil Szweda. - Złe wyniki są zapewne pokłosiem konkretnych ryzykownych i ostatecznie nietrafnych decyzji - uważa natomiast Bartosz Wrotniak, analityk Xelion. Doradcy Finansowi.