Przedstawiona przez Ministerstwo Środowiska propozycja podziału uprawnień do emisji dwutlenku węgla (CO2) na lata 2008-2012 budzi kontrowersje wśród przedsiębiorców.

Ministerstwo ma do podziału prawa do emisji dwutlenku węgla w wysokości 208,5 mln ton rocznie. Tyle przyznała nam Komisja Europejska w marcu 2007 r. Występowaliśmy jednak o 284 mln ton.

Proponowany przez resort podział uprawnień stawia w trudniejszej niż w latach 2005-2007 sytuacji wiele giełdowych spółek. Mniejsze limity uzyskały między innymi Lotos (o 28 proc.), Kogeneracja (o 20 proc.), Elektrociepłownia Będzin (o 36 proc.) czy Mondi (o prawie 40 proc.). W poprzednim okresie rozliczeniowym zdecydowana większość firm notowała nadwyżkę - limity były wyższe niż rzeczywiste potrzeby firm. W efekcie niektóre spółki sprzedawały uprawnienia i nieźle na tym zarabiały. Teraz w wielu przypadkach może to być niemożliwe. Co gorsza, niektóre przedsiębiorstwa mogą zostać zmuszone do kupna brakujących praw do emisji CO2 albo będą zmuszone ograniczyć produkcję.