Mariusz Karpiński zrezygnował ze stanowiska szefa GE Money Banku. Zgodnie z decyzją rady nadzorczej jego obowiązki, aż do czasu wyboru nowego prezesa, będzie pełnił Kent Holding, dotychczas odpowiedzialny za zarządzanie pionem finansowym. GE Money Bank liczy na to, że nowego prezesa uda się znaleźć w ciągu kilku miesięcy. Jednak na razie bank nie ma jeszcze listy potencjalnych kandydatów.
Bank poinformował, że prezes Karpiński odszedł, ponieważ postanowił podjąć nowe wyzwania zawodowe poza strukturami firmy. Sam Karpiński nie chciał ujawnić, czym będzie teraz się zajmował. - Mogę jedynie powiedzieć, że nie planuję długich wakacji - mówił podczas rozmowy z "Parkietem".
Decyzja Karpińskiego o odejściu może wydawać się o tyle zaskakująca, że bank, którym dotychczas kierował, jest obecnie w trakcie procesu łączenia się z mini-BPH. Były prezes jest jednak zdania, że jego odejście nie odbije się negatywnie na fuzji.
Obecnie obydwa banki czekają na zielone światło ze strony nadzoru bankowego. Ich przedstawiciele liczą na to, że taka zgoda zostanie wydana w pierwszym kwartale 2008 roku.
Jeżeli tak się stanie, to w przyszłym roku GE Money ma zainwestować w Polsce 50 mln dolarów w celu wzmocnienia pozycji należących do niego instytucji finansowych. Fuzja operacyjna GE Money Banku i mini-BPH ma nastąpić w pierwszej połowie 2009 r. Amerykański GE Money deklaruje, że jego celem jest osiągnięcie piątej pozycji wśród banków uniwersalnych pod względem udziałów w rynku do 2012 r.