Reklama

Czy po podziale Dyrekcji będzie więcej dróg?

Zdaniem ekspertów, podział drogowej dyrekcji jest konieczny, aby inwestycje ruszyły. Sama GDDKiA twierdzi co innego

Publikacja: 28.12.2007 07:36

Eksperci Business Centre Club utrzymują, że zatrudnienie specjalistów w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która prowadzi inwestycje i zarządza jednocześnie już istniejącą siecią dróg krajowych, jest konieczne. Wskazują też, że podział GDDKiA na dwa organizmy pomógłby usprawnić proces budowy szlaków komunikacyjnych. - Uważamy ten pomysł za zły i dowodzący braku wiedzy o inwestycjach drogowych - odpowiada dyrektor GDDKiA Zbigniew Kotlarek.

Co na to rząd PO-PSL? Wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz nie chciał się wypowiadać. Posłowie z sejmowej Komisji Infrastruktury zwracają uwagę na inne kwestie. - Trzeba uruchomić partnerstwo publiczno-prywatne i przyśpieszyć wykup ziemi pod inwestycje, a nie siać zamęt organizacyjny - twierdzi poseł Janusz Piechociński (PSL).

Nie ma specjalistów

Inżynier na etacie w GDDKiA zarabia ok. 3 tys. zł netto. W firmach prywatnych ok. 10-15 tys. Kotlarek ostrzegał niedawno, że trzeba utrzymać specjalistów i pozyskać nowych, bo nie będzie zaplanowanych dróg. Eksperci przypominają, że nie chodzi o liczbę osób pracujących w tej instytucji, ale o ich jakość. - Tam jest mało osób, które miały okazję odpowiadać za wybudowanie choćby kilometra autostrady. Ich niekompetencja i nieodwoływalność paraliżuje tę instytucję - mówi Maciej Grelowski, ekspert BCC. Dodaje, że GDDKiA powinna dostać środki na zatrudnienie nowych specjalistów za odpowiednie wynagrodzenie.

- Na niższe stanowiska kierownicze w tej instytucji powinny być organizowane konkursy. Wtedy powstałaby kadra z doświadczeniem rynkowym - twierdzi Grelowski. Tymczasem tylko generalny dyrektor jest wybierany w taki sposób. Jego zastępcy są powoływani przez ministra, a dyrektorzy oddziałów przez generalnego dyrektora. - Są to ludzie z doświadczeniem, wywodzący się z branży - zapewnia Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA.

Reklama
Reklama

Podział konieczny?

- Dobrze byłoby podzielić GDDKiA na część odpowiedzialną za budowę dróg oraz pozostałą część, odpowiedzialną za ich utrzymanie - uważa Grelowski. Dyrekcja broni się przed zmianami. - Łączymy zadania inwestorskie z zarządzeniem siecią drogową. Daje to szansę unikania błędów projektowych - tłumaczy Kotlarek.

Jego opinię potwierdzają osoby niezwiązane z instytucją. - Może wystarczy uprościć procedury i zmienić wewnętrzne zasady działania? - pyta Krystyna Bobińska, ekspert Instytutu Sobieskiego. - Trzeba raczej zdecentralizować zadania - twierdzi Piechociński. - Zasób kadrowy GDDKiA jest skromny i w takim przypadku to oddziały powinny wykonywać pracę w terenie - dodaje poseł PSL.

Jak oceniać prace

Specjaliści twierdzą, że nie ma wytycznych, według których można by ocenić działalność GDDKiA jako zarządcy sieci. - Wciąż nie ma rozporządzenia o standardach utrzymania dróg - zauważa Grelowski.

GDDKiA odpiera zarzuty. - Remonty prowadzimy według zasad i procedur instytucji krajowych i międzynarodowych, m.in. Banku Światowego. Funkcjonuje system oceny efektywności realizacji rzeczowej oraz finansowej - mówi Maciejewski.

Reklama
Reklama

Ekspertów to nie przekonuje. - To są tylko dokumenty porównawcze, które Dyrekcji do niczego nie zmuszają - twierdzi Grelowski.

GDDKiA istnieje od 2002 r.

Przed 2002 r. istniała Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad, która przygotowywała i nadzorowała budowę autostrad i dróg krajowych pod okiem ministra. Zadania zarządcy dróg wykonywał Generalny Dyrektor Dróg Publicznych.Obecnie GDDKiA - powstała 1 kwietnia 2002 r. z połączenia ABiEA i GDDP. Jest odpowiedzialna za utrzymanie ok. 17 tys. km dróg krajowych i 674 km autostrad. Ma 16 oddziałów, każdy odpowiedzialny za drogi krajowe i autostrady w poszczególnych województwach. Zatrudnia ok. 3,6 tys. osób, a średnia pensja to ok. 2,7 tys zł. W 2006 r. zrealizowała 89,7 proc. zaplanowanych robót, remontując ok. 1140 km dróg. W 2007 r. Dyrekcja wykorzystała 87 proc. - przyznanych jej z różnych źródeł - środków finansowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama