Sprzedaż domów w USA spadła w listopadzie o 9 proc. i wyniosła 674 tys., licząc w skali roku. Znalazła się na najniższym poziomie od 12 lat.
Koniunktura na amerykańskim rynku nieruchomości pogarsza się więc dużo szybciej, niż spodziewali się ekonomiści. Najbardziej ostrożni szacowali sprzedaż domów w listopadzie na 685 tys., a średnia prognoz wynosiła 717 tysięcy.
Jak prognozuje Fannie Mae, firma zajmująca się gwarantowaniem kredytów hipotecznych, sprzedaż nowych domów spadnie w 2008 r. o 8,9 proc. W 2007 r. zmniejszyła się o jedną trzecią, a w porównaniu ze szczytem popytu w lipcu 2005 r. tąpnęła o ponad połowę.
Równolegle jadą w dół ceny. W 20 największych metropoliach koszt zakupu domu był w październiku mniejszy o 6,1 proc. niż przed rokiem - wynika ze wskazań indeksu S&P/Case-Shiller. Bank Lehman Brothers spodziewa się spadku średnich cen nieruchomości o 15 proc.
Ekonomiści martwią się, że gdy domy będą tanieć, amerykańscy konsumenci mogą ograniczyć wydatki konsumpcyjne, co może doprowadzić nawet do recesji.