Sprzedaż detaliczna w strefie euro spadła w grudniu już po raz trzeci z rzędu, gdyż rosnąca inflacja zmniejszyła wydatki mimo sezonu świątecznych zakupów. Indeks obliczany przez NTC Economics Ltd. dla 13 krajów strefy euro wyniósł 46 pkt, po 45,9 pkt w listopadzie. Odczyt poniżej 50 pkt oznacza spadki w badanej branży.
Wzrost ceny ropy naftowej o 58 proc. w 2007 roku zwiększa inflację, co z kolei zmniejsza siłę nabywczą konsumentów. Do wydatków zniechęcają ich także obawy o dalsze podnoszenie stóp procentowych przez bank centralny, i to mimo widocznego już spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego.
OECD przewiduje dla strefy euro wzrost PKB w przyszłym roku o 1,9 proc., najmniejszy od trzech lat. Tempo wzrostu gospodarczego w tym rejonie słabnie także dlatego, że aprecjacja euro i zapaść amerykańskiego budownictwa mieszkaniowego psują szyki eksporterom. Wszystko to zmniejsza zaufanie konsumentów.
Przedsiębiorcy w Niemczech, największej europejskiej gospodarce, też spodziewają się spowolnienia tempa wzrostu, ale w ankiecie Bloomberga większość z nich zapowiedziała zwiększenie zatrudnienia i inwestycji. 19 z 29 wielkich spółek, które uczestniczyły w dorocznym sondażu, odpowiedziało, że zamierza zatrudniać nowych pracowników, 13 z 15 spółek chce w 2008 r. zainwestować co najmniej tyle samo, ile rok wcześniej, lub nawet więcej.
Największa niemiecka firma chemiczna Bayer spodziewa się ?lekkiego osłabienia światowej gospodarki", ale jest też przekoanna, że ?dynamiczny wzrost" w Chinach i w Indiach z nawiązką zrównoważy spowolnienie w USA. Bayer chce zatrudnić ponad 800 pracowników, a jedna trzecia jego inwestycji będzie zlokalizowana w Niemczech.